
















Wyeksponowanie w Sześciu prawdach wiary płytkiej i w rezultacie przekłamanej wizji Boga – który przecież „nie posłał Syna na świat po to, żeby osądził świat, ale żeby świat został przez Niego uratowany” (J 3,17) – sprawia, że trudno o dobre zrozumienie padających następnie słów o „śmierci Syna Bożego dla naszego zbawienia”. Jeśli patrzymy na Boga jak na szafarza nagród i kar, to nie pojmujemy, czym faktycznie jest „łaska Boża, do zbawienia koniecznie potrzebna”.
Dlaczego na świecie wydarzają się nieszczęścia? Pan Jezus nie odpowiada na to pytanie. Cierpienie pozostaje Bożą Tajemnicą. Nasz Zbawiciel zwraca nam uwagę na coś innego: na potrzebę ciągłego nawracania się. Wyraża to w przypowieści, którą można duchowo odcyfrować: zasadzone drzewo to każdy z nas, właściciel ogrodu to Bóg Ojciec, ogród to Kościół Święty, ogrodnik to Pan Jezus. Bóg oczekuje od nas owocu, czyli dobrych uczynków. Gdy ich nie przynosimy, to według sprawiedliwości powinniśmy być wycięci z ogrodu.
___________________