logo
Piątek, 23 lutego 2018 r.
imieniny:
Damiana, Romana, Romany, Polikarpa, Izabeli – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
o. Józef Augustyn SJ
Poznaj siebie
List
 


(C) LIST, Kraków


 

Akty strzeliste

Czy krótkie akty strzelisty kierowane do Boga w drodze do pracy, przy sprzątaniu, robieniu zakupów itp. są modlitwą?

Są bardzo dobrą modlitwą. Jej głębia i skuteczność zależą jednak od połączenia jej z przedłużoną modlitwą. W naszej codziennej modlitwie istnieją bowiem jakby dwa nurty. Jeden z nich - to przedłużona regularna modlitwa, niezależna od naszego stanu emocjonalnego i duchowego. Drugi natomiast - to modlitwa nieregularna, spontaniczna, dostosowana do przeżywanej aktualnie chwili. Nierzadko popełniamy błąd przeciwstawiania sobie tych dwóch nurtów modlitwy. Tymczasem one oba są konieczne w naszym życiu duchowym.

Akty strzeliste należą do drugiego nurtu modlitwy. Są one "aktami pamięci" o Bogu i Jego miłości. Są odruchem serca skierowanym ku Niemu. Używając pewnego obrazu, możemy je porównać do wysłania wakacyjnej kartki pocztowej do przyjaciela. W czasie wakacji bywamy zwykle zajęci różnymi przyjemnymi przeżyciami. W wolnej chwili przypominamy sobie jednak o przyjacielu i piszemy do niego kilka słów pozdrowień, zapewniając go o swojej pamięci. W ten sposób poświęcamy mu chwilę uwagi. Jeżeli jednak przyjaźń opierałaby się wyłącznie na kartkach pocztowych, to z czasem kartki te byłyby coraz rzadsze i coraz bardziej banalne, ponieważ brakowałoby wspólnych przeżyć i doświadczeń, na których budowana jest prawdziwa przyjaźń. Podobnie jest również z modlitwą. Kiedy modlitwa opiera się wyłącznie na aktach strzelistych, zwykle stają się one coraz krótsze, coraz rzadsze i coraz bardziej powierzchowne. Tak więc w naszym dialogu z Bogiem same akty strzeliste nie wystarczą. Należy jednak docenić ich wagę nawet wówczas, kiedy brakuje modlitwy bardziej zaangażowanej. Dzięki nim płynie bowiem jeszcze cienki strumyk modlitwy, który stanowi nieustanne zaproszenie do ożywienia i pogłębienia spotkań z Bogiem.


Zobacz także
br. Andrzej M. Cekiera OCD
Czy Bernini zdawał sobie sprawę, że jego rzeźba będzie kiedyś przyciągać wielkie rzesze znawców sztuki i turystów do małego kościołka w Rzymie? Jest jeszcze mniej prawdopodobne, by mogli przewidzieć to karmelici bosi, kustosze tej świątyni, czy też sam fundator kaplicy grobowej swej rodziny, kardynał Federico Corner...
 
o. Krzysztof Lewandowski OFMCap
Czasami któryś ze współbraci żartując, wyjaśnia w prosty sposób przyczynę pojawiania się na skroniach siwych włosów, mówi: "każdy siwy włos na głowie, to przezwyciężona pokusa". Gdyby tak było, każdy starszy człowiek ze szronem na głowie uchodziłby za mocarza duchowego i szczyciłby się taką kolorystyką włosów. Rzeczywistość wydaje się bardziej trudna, zwłaszcza iż wędrujemy do płaszczyzny ludzkiej duszy, sumienia oraz tego, co nas konstytuuje w jedności psycho-fizyczno-duchowej.
 
ks. Aleksander Posacki SJ
U progu nowego roku 2003, kiedy wchodzimy jeszcze bardziej w nowe tysiąclecie, rodzi się pytanie o to, co dzieje się na świecie w skali uniwersalnej i co może dziać się w najbliższej przyszłości. To pytanie ma szczególne znaczenie po zamachu terrorystycznym z 11.09.2001 r., kiedy zaatakowane zostało światowe centrum międzynarodowego handlu, które było centralnym ośrodkiem ("mózgiem") procesu tzw. globalizacji...
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama