logo
Piątek, 23 lutego 2018 r.
imieniny:
Damiana, Romana, Romany, Polikarpa, Izabeli – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
skrzynka intencji
 

ISMCH

___________________
 
 reklama
 

Piątek, 23 lutego 2018
I tydzień Wielkiego Postu, I tydzień psałterza 


Wspomnienie dodatkowe św. Polikarpa – biskupa i męczennika


Czytania liturgiczne

Piątek. Dzień Powszedni

Nowy lekcjonarz: Ez 18, 21-28; Ps 130 (129), 1b-2. 3-4. 5-7a. 7b-8 (R.: por. 3); Ez 18, 31ac; Mt 5, 20-26;
Stary lekcjonarz: Ez 18, 21-28; Ps 130, 1-2. 3-4. 5-7a. 7bc-8; Ez 33, 11; Mt 5, 20-26;

[
fioletowy kolor szat]


(czytania z dnia)
PIERWSZE CZYTANIE  (Ez 18,21-28)
Bóg nie chce śmierci grzesznika

Czytanie z Księgi proroka Ezechiela.
 

To mówi Pan Bóg:
„Jeśliby występny porzucił wszystkie swoje grzechy, które popełniał, a strzegł wszystkich moich ustaw i postępowałby według prawa i sprawiedliwości, żyć będzie, a nie umrze: nie będą mu poczytane wszystkie grzechy, jakie popełnił, lecz będzie żył dzięki sprawiedliwości, z jaką postępował. Czyż ma mi zależeć na śmierci występnego, mówi Pan Bóg, a nie raczej na tym, by się nawrócił i żył?
A gdyby sprawiedliwy odstąpił od swej sprawiedliwości i popełniał zło, naśladując wszystkie obrzydliwości, którym się oddaje występny, czy taki będzie żył? Żaden z wykonanych czynów sprawiedliwych nie będzie mu poczytany, ale umrze z powodu nieprawości, której się dopuszczał, i grzechu, który popełnił.
Wy mówicie: «Sposób postępowania Pana nie jest słuszny». Słuchaj jednakże, domu Izraela: Czy mój sposób postępowania jest niesłuszny, czy raczej wasze postępowanie jest przewrotne?
Jeśli sprawiedliwy odstąpił od sprawiedliwości, dopuszczał się grzechu i umarł, to umarł z powodu grzechów, które popełnił. A jeśli bezbożny odstąpi od bezbożności, której się oddawał, i postępuje według prawa i sprawiedliwości, to zachowa duszę swoją przy życiu. Zastanowił się i odstąpił od wszystkich swoich grzechów, które popełniał, i dlatego na pewno żyć będzie, a nie umrze”.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY  (Ps 130,1-2.3-4.5-7a.7bc-8)

Refren: Gdy grzechy wspomnisz, któż się z nas ostoi?

Z głębokości wołam do Ciebie, Panie, *
Panie, wysłuchaj głosu mego. 
Nachyl Twe ucho *
na głos mojego błagania. 

Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie, *
Panie, któż się ostoi? 
Ale Ty udzielasz przebaczenia, *
aby Ci służono z bojaźnią. 

Pokładam nadzieję w Panu, +
dusza moja pokłada nadzieję w Jego słowie, *
dusza moja oczekuje Pana. 
Bardziej niż strażnicy poranka *
niech Izrael wygląda Pana. 

U Pana jest bowiem łaska, *
u Niego obfite odkupienie. 
On odkupi Izraela *
ze wszystkich jego grzechów.


ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ  (Ez 33,11)

Aklamacja: Chwała Tobie, Słowo Boże.

Pan mówi: Nie chcę śmierci grzesznika, 
lecz aby się nawrócił i miał życie. 

Aklamacja: Chwała Tobie, Słowo Boże.

EWANGELIA  (Mt 5,20-26)
Pojednaj się najpierw z bratem

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza.
 
Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.
Słyszeliście, że powiedziano przodkom: «Nie zabijaj»; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu «Raka», podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł «Bezbożniku», podlega karze piekła ognistego.
Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i ofiaruj dar swój.
Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz”.

Oto słowo Pańskie.
 
wczoraj
dziś
jutro
 
Refleksja katolika

Najpierw się trzeba pojednać z bratem


W amerykańskich filmach kiedy ktoś jest aresztowany słyszy kwestię: „masz prawo zachować milczenie, wszystko co powiesz, może zostać użyte przeciwko tobie”. To formuła wymagana przez prawo, ale jednocześnie życiowa prawda. Kiedy bowiem zdecydujemy się coś powiedzieć – zawsze może znaleźć się ktoś, kto nam to w niesprzyjających okolicznościach wypomni.

Chcemy na przykład głosić Dobrą Nowinę. Jest to poniekąd naszym obowiązkiem. Pełni zapału mówimy o Bogu, o tym, jaką ważną rolę pełni w naszym życiu wiara, jaką otuchę niesie nam modlitwa, jak staramy się szukać wskazówek do życia w Piśmie świętym…

I wszystko jest wspaniałe do momentu, kiedy nagle ktoś nam wypomni:

– Tak? Taki z ciebie niby pobożny katolik?! A przecież… – i tu wymieniane są nasze grzechy, zaniedbania, nasze wady i inne irytujące cechy.

Więc może lepiej byłoby zachować milczenie?

Ale takie milczenie też nie rozwiązuje sprawy. W końcu zawsze ktoś może nam wypomnieć, ze niby tacy pobożni – chodzimy na Mszę, a nigdy o wierze nie rozmawiamy tak, jakbyśmy się tego wstydzili.

A może się nie przejmować? Cokolwiek byśmy zrobili, zawsze znajdzie się ktoś, komu to nie będzie pasować.

Przejmować się takim gadaniem oczywiście nie warto, ale warto się zastanowić, czy przypadkiem nasze postępowanie nie sprzyja takiemu wypominaniu. Bo może rzeczywiście – poświęcamy dużo czasu na pobożne praktyki, ale jednocześnie zaniedbujemy walkę z naszymi wadami i słabościami Być może dużo mówimy o miłości do Boga i bliźniego, a zapominamy o tym, że w tych kwestiach czyny świadczą dużo bardziej niż słowa. Być może chcemy w porywie serca ofiarować Bogu absolutnie wszystko, ale ta ofiara nie może dotyczyć przebaczenia komuś, kto wobec nas zawinił.

Być może warto – zanim zaczniemy cokolwiek mówić – przyjrzeć się swojemu postępowaniu, żebyśmy nie pomylili kolejności.

Najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj. (Mt 5, 24)

Agnieszka Ruzikowska

at6626.34@gmail.com

***

Biblia pyta:

Mądrość ukryta i skarb niewidoczny, jakiż pożytek z obojga?
Syr 21,30

***

KSIĘGA IV, GORĄCA ZACHĘTA DO KOMUNII ŚWIĘTEJ
Rozdział X, O TYM, ŻE NIE NALEŻY OPUSZCZAĆ KOMUNII ŚWIĘTEJ Z BŁAHEGO POWODU

1. Często wracaj do źródła łaski i Bożego miłosierdzia, do źródła dobroci i czystości, abyś mógł się uleczyć ze swoich wad i pożądań i stał się dzięki temu mocniejszy i czujniejszy w walce z pokusami i podstępami szatana.

Nieprzyjaciel nasz wie dobrze, jaki owoc i lek cudowny ukryty jest w Komunii świętej, używa więc wszelkich sposobów i okazji, aby przeszkadzać i odciągać od niej wedle sił wiernych i pobożnych.

2. Dlatego niektórych bardziej dręczą szatańskie podszepty i wyobrażenia Ps 78(77),49 właśnie wtedy, kiedy przygotowują się do Komunii.

Ten duch nieprawości, jak mówi Księga Hioba, schodzi pomiędzy synów Bożych Hi 1,6; 2,1, aby siać wśród nich zło i niepokój 1 Sm 16,14, czynić ich tchórzliwymi i ociężałymi, chcąc zmniejszyć ich zapał, a nawet wydrzeć im wiarę, bo a nuż przypadkiem wyrzekną się zupełnie Komunii świętej albo będą przyjmować ja obojętnie.

Nie należy więc zważać na te chytrości i pokusy, jakkolwiek byłyby ohydne i straszne, ale wszystkie te ułudy wyobraźni obrócić przeciwko niemu.

Nędznik to godny wzgardy i szyderstwa i nie należy opuszczać Komunii świętej z powodu jego napaści i niepokoju, jaki w nas wzbudza.

3. Często tez przeszkadza nam nadmiar skrupułów, a także rodzaj leku przed spowiedzią, którą trzeba uczynić. Postępuj według rad mądrych, odłóż lęk i skrupuły, bo one są tylko zawadą do łaski i zamącają pobożny stan ducha.

Nie opuszczaj Komunii świętej z powodu jakiejś drobnej rozterki czy trudności, ale idź tym bardziej wyspowiadać się i chętnie wybacz innym wszystkie urazy. Jeśli zaś ty sam kogo obraziłeś, proś z pokorą o przebaczenie, a wtedy i Bóg chętnie ci przebaczy.

4. Na cóż zda się odkładać na później i wyrzekać się Komunii świętej? Oczyść się jak najprędzej, wypluj natychmiast truciznę, przyjmij prędko lekarstwo, a poczujesz się lepiej, niż gdybyś zwlekał jeszcze dłużej.

Jeżeli dziś z błahego powodu opuszczasz Komunię, jutro może się znaleźć powód ważniejszy, i w ten sposób na długo pozbawisz się Komunii i coraz trudniej będzie ci wrócić. 

Jak najprędzej otrząśnij się z tej ociężałości i bierności, bo nic ci nie przyjdzie z tego, że będziesz dłużej wlec z sobą lęk i niepokój i z błahych powodów odcinać się od spraw Bożych. O tak, to bardzo niebezpieczne odkładać ciągle Komunię świętą, bo zwykle pociąga to za sobą ciężkie zobojętnienie.

Niestety, są ludzie tak oziębli i lekkomyślni, ze chętnie widzą odwlekanie się spowiedzi, a także ciągle pragną odkładać Komunię świętą, aby nie być zmuszonymi do większej czujności wobec siebie.

Tomasz a Kempis, O naśladowaniu Chrystusa

***

CZAS

Czas jako powróz wiąże ducha do natury;
Póty męczyć się musim, aż zużyjem sznury.

Adam Mickiewicz

***

Żyj poniżej swych możliwości.
 

H. Jackson Brown, Jr. Mały poradnik życia
wczoraj
dziś
jutro
 
Komentarz liturgiczny

Poczucie winy

Jakże często paraliżuje nas poczucie winy. Przypomina drapieżne zwierzę, które stanęło na naszej drodze i patrzy nam w oczy. Zamiast zmierzyć się z tym, że wyrządziliśmy komuś krzywdę, chowamy się przed prawdą. Staramy się za wszelką cenę uniknąć sytuacji, w której będziemy musieli przeprosić za nasze przewinienia. Łatwo jest w złości obrazić bliźniego, jakże jednak trudno powiedzieć mu „przepraszam”. Zadośćuczynienie winy tym różni się od poczucia winy, że to pierwsze prowadzi do naprawy wyrządzonych szkód, a to drugie jest jałowym samokarceniem i ucieczką.

Panie Jezu, Ty w słowach Ewangelii uczysz mnie, jak mam dojrzewać w człowieczeństwie. A ja często nie potrafię sprostać prawu miłości. Wciąż ranię bliźnich słowem, myślą, uczynkiem i zaniedbaniem. Pomóż mi z odwagą przyznawać się do błędów i prosić o przebaczenie.

 

Rozważania pochodzą z książki
Jarosław Krawiec OP
Edycja Świętego Pawła
www.edycja.pl
 
wczoraj
dziś
jutro
 
Refleksja maryjna

Sanktuaria maryjne

Sanktuaria maryjne są widzialnymi znakami niewidzialnej obecności Matki naszego Pana pośród wiernego ludu. W nich Błogosławiona Dziewica zaprasza wiernych, by wyśpiewywali, jak Ona, moc i miłosierdzie Boga i brali udział w oddawaniu czci Panu w duchu i prawdzie. Sanktuaria maryjne powinny nam przypominać, że Najświętsza Dziewica jest pierwszym i głównym sanktuarium Boga.

Starożytni uczeni Kościoła, medytując nad faktem, że Maryja z Nazaretu nosiła pod sercem Syna Boga, nazwali Ją: Arką Przymierza, ponieważ nosiła w sobie nie tylko tablicę przykazań i urnę z manną jak starożytna arka, ale samego Stworzyciela Ewangelii i Chleb prawdziwy, który przyszedł z nieba.

Jan Paweł II


teksty pochodzą z książki: "Z Maryją na co dzień - Rozważania na wszystkie dni roku"
(C) Copyright: Wydawnictwo SALWATOR,   Kraków 2000
www.salwator.com

wczoraj
dziś
jutro
 

Najgroźniejszym niebezpieczeństwem jest to, że wśród największych niebezpieczeństw nie ma się zaufania do Boga.

 

Z ‘Dziennika Duchowego' Sługi Bożego ks. Franciszka Jordana (1848-1918),
Założyciela Salwatorianów i Salwatorianek

Modlitwa na dziś
Boże, Panie całego stworzenia, Ty przyjąłeś świętego Polikarpa, biskupa, do grona męczenników, za jego wstawiennictwem udziel nam łaski, abyśmy mogli pić z kielicha męki Chrystusa, Twojego Syna. Amen.


Patron Dnia



bł. ks. Wincenty Frelichowski
Patron Harcerzy Polskich

Dnia 7 czerwca 1999 roku, w czasie swojej pielgrzymki do Polski, papież Jan Paweł II beatyfikował w Toruniu ks. Wincentego Frelichowskiego (1913-1945). W 2000 roku biskupi polscy, zebrani na 303 Konferencji Plenarnej Episkopatu Polski, ogłosili bł. ks. Wincentego Frelichowskiego Patronem Harcerzy Polskich.

Bł. ks. Wincenty Frelichowski urodził się 22.01.1913 roku w Chełmży. W rodzinnej miejscowości upłynęły jego lata szkolne i gimnazjalne. W wieku 9 lat został ministrantem i praktycznie codziennie służył do Mszy świętej. Należał również do Sodalicji Mariańskiej. Już w latach szkolnych związał się bardzo mocno z harcerstwem, któremu do końca życia pozostał wierny. Nigdy nie palił papierosów i nie pił alkoholu. W roku 1931 wstąpił w do Wyższego Seminarium Duchownego w Pelplinie. W 1937 roku został wyświęcony na kapłana. Następnie był sekretarzem ks. bp. Stanisława Wojciecha Okoniewskiego, a od 1938 roku wikariuszem parafii w Toruniu. Ludzie wręcz lgnęli do bł. ks. Frelichowskiego, bo do każdego umiał odpowiednio się zwrócić. Doświadczenie harcerskie wykorzystywał w pracy z młodzieżą: organizował biwaki, podchody, zbiórki i wycieczki. Był księdzem bliskim, nie tylko stojącym przy ołtarzu. Świadczył o Bogu całym swoim życiem. W czasie II wojny światowej ks. Wincenty przebywał najpierw w Forcie VII w Toruniu, następnie w obozach: Gdańsku-Nowym Porcie, Sztutowie-Stutthof, Wsi Granicznej-Grenzdorf, Oranienburgu-Sachsenhausen i Dachau. W każdym z tych miejsc potrafił pomagać uwięzionym, upadającym na duchu: spowiadał, odprawiał Mszę święte. Był dla wszystkich ojcem duchownym, opiekował się młodzieżą obozową i organizował pomoc dla wycieńczonych z głodu. Zmarł na tyfus podczas epidemii w obozie. Po jego smierci więźniowie poprosili o możliwość oddania publicznej czci jego zwłokom. Władze obozowe wyraziły na to zgodę. Była to wielka manifestacja wiary i hołd złożony ks. Frelichowskiemu. Współwięźniowie byli przekonani od samego początku o świętości ks. Wincentego.

***

również 23 lutego:

św. Polikarp
biskup i męczennik

Św. Polikarp, uczeń świętego Jana Apostoła i biskupa Smyrny, jest jedną z najczcigodniejszych postaci chrześcijańskiej starożytności. Był w Rzymie u papieża Aniceta dla rozstrzygnięcia spornej sprawy obchodzenia Wielkanocy. Długie życie zakończył chwalebnym męczeństwem, opisanym przez chrześcijan ze Smyrny. Prokonsulowi, domagającemu się od niego zaparcia się Chrystusa, św. Polikarp odpowiedział: "Osiemdziesiąt sześć lat służę Chrystusowi, nigdy nie wyrządził mi krzywdy, jakże bym mógł bluźnić memu Królowi i Zbawcy?" Został spalony na stadionie w Smyrnie 23 lutego 155roku.

jutro: św. Etelberta

wczoraj
dziś
jutro