logo
Poniedziałek, 27 marca 2017 r.
imieniny:
Ernesta, Jana, Marka, Lidii, Ruperta – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Arkadiusz Rakoczy
Wyznania wiary
Wieczernik
 


Znać i wyznawać

W ciągu wieków rozwinęły się symbole wiary świadczące o jej jedności i o komunii Kościołów. Zebrane są w nich podstawowe prawdy, jakie każdy wierzący powinien znać i wyznawać.

W pierwszych wiekach chrześcijaństwa kandydatów pragnących wejść do wspólnoty chrześcijańskiej najpierw wprowadzano w tajemnice wiary. Dokonywało się to w katechumenacie obejmującym obrzędy wtajemniczenia. Jeśli ktoś deklarował wiarę w Boga, to potrzebował jeszcze weryfikacji.

Kandydat do chrztu w specjalnym rycie przekazania otrzymywał symbol wiary. Otrzymane prawdy niósł ze sobą w świat. Towarzyszyli mu inni wierni i jednocześnie sprawdzali, jak ten kandydat (katechumen) realizował w życiu otrzymane prawdy wiary.

Chodziło o to, by sprawdzić czy kandydat do chrztu miał postawę wyrażającą wiarę w konfrontacji ze światem. Dopiero po pewnej życiowej weryfikacji następowało oddanie symbolu wiary, czyli złożenie wyznania wiary, świadectwo dopasowania własnego życia do otrzymanych prawd. Dokonywało się to publicznie, we wspólnocie Kościoła. Nie było to tylko formalne wyrecytowanie tekstu wyznania wiary, ale świadectwo o tym, że nastąpiło swoiste przylgnięcie do prawd wiary. Takie wyznanie wiary było warunkiem koniecznym, by katechumeni mogli zostać dopuszczeni do przyjęcia chrztu.

Od samego początku Kościół wyznawał...

O powstawaniu pierwszych wyznań wiary mówi Kongregacja Doktryny Wiary w „Wyjaśnieniu doktrynalnym dotyczącym końcowej części formuły «Wyznania wiary»”:

Od samego początku Kościół wyznawał wiarę w ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana, zestawiając w pewnych formułach podstawowe treści swojego credo. Centralne wydarzenie paschalne, czyli śmierć i zmartwychwstanie Pana Jezusa, wyrażone najpierw w prostych formułach, a następnie w formułach pełniejszych, umożliwiło nieprzerwane głoszenie wiary, w którym Kościół przekazywał zarówno to, co otrzymał od Chrystusa dzięki Jego słowom i czynom, jak i to, czego nauczył się od Ducha Świętego, dzięki Jego sugestii.

Już w Nowym Testamencie znajdujemy pierwsze ważne świadectwo wyznania wiary złożonego przez uczniów, bezpośrednio po wydarzeniach paschalnych: Przekazałem wam na początku to, co przejąłem: że Chrystus umarł - zgodnie z Pismem - za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem; i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu (por. 1 Kor 15, 3-5).

Z tego niezmiennego, podstawowego zestawu prawd wiary, który świadczy o Jezusie jako Synu Bożym i Panu, rozwinęły się w ciągu wieków symbole wiary świadczące o jej jedności i o komunii Kościołów. Zebrane są w nich podstawowe prawdy, jakie każdy wierzący powinien znać i wyznawać. Właśnie dlatego katechumen przed przyjęciem chrztu musi złożyć wyznanie wiary. Także biskupi zgromadzeni na soborach, chcąc sprostać dziejowym potrzebom, które wymagały pełniejszego przedstawienia prawd wiary lub obrony prawowierności, formułowali nowe symbole wiary, które aż do naszych czasów zajmują szczególne miejsce w życiu Kościoła. Różnorodność tych symboli wyraża bogactwo jedynej wiary i żaden z nich nie ulega przedawnieniu lub unieważnieniu przez kolejne wyznania wiary, formułowane w odpowiedzi na nowe sytuacje historyczne.

Spójrzmy więc na Wyznania wiary, które w przeszłości i dziś są syntezą całej wiary Kościoła.

Wyznania wiary w ciągu wieków

1. Najstarsze wyznanie wiary

(Wierzymy) w Ojca panującego nad wszechświatem i w Jezusa Chrystusa, i w Ducha  Świętego, i w święty Kościół, i w odpuszczenie grzechów.

2. Symbol grecki II wiek

Jeden z najstarszych, odczytujemy z papirusu znalezionego w Górnym Egipcie. Papirus ten z VI wieku przedstawia liturgię z połowy IV wieku, lecz Symbol prawdopodobnie sięga II stulecia. W krótkich słowach wyznaje wiarę w Trójcę Świętą.

 
1 2  następna
Zobacz także
Mateusz Łuksza OP
W naszej tradycji kulturowej złość jest postrzegana jako uczucie negatywne, utrudniające życie. Według mnie to nie jest do końca prawda. Trudno sobie w ogóle wyobrazić życie bez doświadczania i wyrażania złości, chociaż mówienie ludziom o niej może nas narazić na konflikt lub atak zagrażający naszej samoocenie. 

Z Andrzejem Wiśniewskim rozmawia Mateusz Łuksza OP
 
ks. Paweł Pacholak
Tuż przed wypowiedzeniem słów przysięgi małżeńskiej, kapłan – świadek urzędowy, zwraca się do narzeczonych z przedziwnym w gruncie rzeczy wezwaniem: „podajcie sobie prawe dłonie”. Nie ma tam wezwania do okazania sobie uczuć, ale właśnie w takich słowach wybrzmiewa w liturgii publicznie oświadczenie, które oznacza: „jestem blisko, jestem na wyciągniecie ręki, możesz na mnie liczyć, ale nie krępuję twoich ruchów, pozostawiam ci twoją wolność, ofiarując jednocześnie własną”...
 
ks. Artur Filipiak
Na pierwszy rzut oka tytułowe pytanie wydaje się być banalne. Każdy wierzący od momentu chrztu żyje przecież – chce czy nie chce – w jakiejś parafii. Nawet jeśli nie korzysta zbyt gorliwie z tej przynależności, to pozostaje członkiem parafii, przynajmniej z socjologicznego, prawnego i statystycznego punktu widzenia...
 
__________________

 
___________________
 
 reklama