logo
Poniedziałek, 22 grudnia 2014
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
Kanał czerwony
Kanał zielony
 
 
 Chciałbym złożyć obietnicę Bogu lub Maryi.
Autor: Wojtek (---.himax.com.pl)
Data:   2013-10-26 17:50

Witam wszystkich :)
Moi drodzy chcialbym was sie zapytac jak mam zawierzyc sie Maryi lub Bogu albo i jedno i drugie ze nie bede palil. Chcialbym palenie rzucic raz na zawsze i wiem ze bez Boga moge sobie nie poradzic. Niewiem czy dobrze wyrazilem sie wczesniej piszac "zawierzyc". Ale chcialbym zlozyc obietnice Bogu lub Maryi ze nie bede palil przez 3 najblizesz tygodnie, tylko nie wiem jak to zrobic, jest do tego jakas modlitwa? czy moze mam poprostu przy codziennej modlitwie obiecac Bogu? Prosze o pomoc i z gory dziekuje:)

 Re: Chciałbym złożyć obietnicę Bogu lub Maryi.
Autor: Franciszka (---.warszawa.vectranet.pl)
Data:   2013-10-26 21:13

Proponowałabym ci codziennie odmawianie modlitwy ofiarowania się Matce Bożej:
Akt osobistego poświęcenia się Niepokalanemu Sercu Maryi, Prymas kard. Stefan Wyszyński:
Matko Boża, Niepokalana Maryjo! Tobie poświęcam ciało i duszę moją, wszystkie modlitwy i prace, radości i cierpienia, wszystko, czym jestem i co posiadam. Ochotnym sercem oddaję się Tobie w macierzyńską niewolę miłości. Pozostawiam Ci zupełną swobodę posługiwania się mną dla zbawienia ludzi i ku pomocy Kościołowi Świętemu, którego jesteś Matką. Chcę odtąd wszystko czynić z Tobą, przez Ciebie i dla Ciebie. Wiem, że własnymi siłami niczego nie dokonam. Ty zaś wszystko możesz, co jest wolą Twego Syna, i zawsze zwyciężasz. Spraw więc, Wspomożycielko Wiernych, by moja rodzina, parafia i cała Ojczyzna były rzeczywistym królestwem Twego Syna i Twoim. Amen.
Żródło: http://www.rozaniec.eu/index.php?m=RosarySites&a=ShowRosarySiteArticle&rsa_id=129&rs_id=11

 Re: Chciałbym złożyć obietnicę Bogu lub Maryi.
Autor: marek (---.lcs.net.pl)
Data:   2013-10-26 22:49

Myślę że lepiej nie deklarować nic. Jesteśmy słabi. Można się starać, ale nie przyrzekać, to pożywka dla złego ducha.

 Re: Chciałbym złożyć obietnicę Bogu lub Maryi.
Autor: Magda (---.dynamic.gprs.plus.pl)
Data:   2013-10-26 23:21

Witaj Wojtek. Pewnie są różne możliwości. Ja znam nowenne pompejańską, bardzo skuteczną pomoc od Maryi. Modlitwa dla tych co chca wytrwac przez 54 dni na różańcu. Maryja wyslucha i da łaskę wyzwolenia z nałogu... tak wierze:)

 Re: Chciałbym złożyć obietnicę Bogu lub Maryi.
Autor: Mirek (81.210.15.---)
Data:   2013-10-27 00:42

Poproś Boga o wsparcie w wytrwaniu, jednak nie przysięgaj, bo Jezus mówił, by tak nie robić.

 Re: Chciałbym złożyć obietnicę Bogu lub Maryi.
Autor: baranek (---.adsl.inetia.pl)
Data:   2013-10-27 18:25

Raczej proś Pana Boga i Maryję o pomoc w rzuceniu palenia. I składaj przy tym obietnicę na... jeden dzień: dziś odkąd wstanę do pójścia spać - nie zapalę.
Tyle jesteś w stanie zrobić. I potem - tymi małymi kroczkami dojdziesz z pewnością do niepalenia.
Natomiast złożenie obietnicy Bogu, że od dziś już nigdy (lub na długi czas) - może Cię przerosnąć, a upadek może tylko zrodzić frustrację. To tak, jakbyś Panu Bogu mówił: zobacz co zrobię dla Ciebie: bez Twojej pomocy udowodnię Ci, że jestem gość - rzucam palenie.
A to może być pycha, a tam, gdzie pycha, to raczej nie ma wolności od grzechu.

 Re: Chciałbym złożyć obietnicę Bogu lub Maryi.
Autor: u (---.neoplus.adsl.tpnet.pl)
Data:   2013-10-27 20:10

Porozmawiaj o tym ze spowiednikiem.

 Re: Chciałbym złożyć obietnicę Bogu lub Maryi.
Autor: sstaszek (---.tvkdiana.pl)
Data:   2013-10-27 21:14

Dobrze Ci radzą, nic nie przysięgaj. Rano przyrzekaj, że dziś nie zapalisz, a na drugi dzień podziękuj Bogu za poprzedni dzień i przyrzeknij na bieżący i tak dalej. Nałóg jest w głowie, o tym musisz pamiętać. Uważaj, żeby nie pociągnąć ani dymka, bo wtedy wszystko na nic. Wiedz, że masz nałóg i to pozostanie już na całe życie, super jak będziesz nie palącym palaczem (analogicznie jak z alkoholikami). Do rzucenia trzeba wyczuć odpowiedni moment i odciąć się jak siekierą. Nie palę już 17 lat, a paliłem ho, ho! Ograniczenia, rzucanie stopniowe to nie to. No i musi być wola i to niekoniecznie racjonalna, mnie nie odzwyczaił pobyt w szpitalu (silne nadciśnienie) i surowy lekarski zakaz palenia. Rzuć jak najszybciej, teraz nie ma już mody na palenie. Przepraszam za określenie, ale obecnie 95% palaczy to "szczyle i menele". UWIERZ W SIEBIE. Powodzenia. Pamiętaj - ani dymka, bo wszystko na nic.

 Re: Chciałbym złożyć obietnicę Bogu lub Maryi.
Autor: xc (---.adsl.inetia.pl)
Data:   2013-10-28 10:24

Byłem namiętnym palaczem. Z paleniem definitywnie rozstałem się ponad 6 lat temu. Bez specjalnego żalu i bez specjalnej męki. Po prostu nie palę od tamtego czasu, nie ciągnie mnie w tamtą stronę i pewnie tam już zostanie.
Jedna uwaga: nie ma czegoś takiego jak niepalenie przez jakiś czas a potem palenie i tak dalej. To tak jak bycie w ciąży, jest się albo nie. Pali się albo nie. Jak ma Pan zamiar rozstać się z nałogiem, to trzeba to rzucić i tyle. Na marginesie: tak się złożyło, że w życiu miałem okazję spotkać wielu tzw. "top managerów" branży tytoniowej. Żaden nie palił. Chłopaki wiedzieli po prostu w czym robią.

Myślę, że lepszą formułą od składania ślubów lub przysiąg będzie po prostu powstrzymanie się od palenia i codzienna (a może nawet kilka razy dziennie) modlitwa do Boga o podtrzymanie tego stanu rzeczy. Z własnego doświadczenia wiem, że coś takiego działa. Chyba nie ma żadnych specjalnych modlitw. Ja po prostu modliłem się tak jak czułem: "Panie Boże, Stwórco mój i Ojcze, pomóż, podtrzymaj mnie w chwili słabości, daj siłę wytrwania, proszę". Grzeczność nakazuje potem podziękować. Nie roszczę sobie żadnych praw autorskich do tej modlitwy. Może Pan ją wykorzystać tak jak jest, modyfikować, wzbogacać i tak dalej.

Powodzenia!

 Re: Chciałbym złożyć obietnicę Bogu lub Maryi.
Autor: Anna (---.lodz.mm.pl)
Data:   2013-10-28 17:18

Powierz siebie (tak jak mówiłeś wcześniej, bez obiecywania) swój problem Bogu i Maryi.

Kolejno radzę przeczytać książkę Allena Carr-a "Jak skutecznie rzucić palenie".


Modlitwa o czystość w słowach, myślach i czynach:

Któż postawi straż na moich ustach
i położy na wargach pieczęć przemyślną,
abym nie upadł przez nie,
aby nie zgubił mnie mój język?
Panie, Ojcze i Władco życia mojego,
nie zdawaj mię na ich zachciankę,
i nie dozwól, bym przez nie upadł.
Któż zastosuje rózgi na moje myśli,
a do serca mego - karność mądrości,
by nie oszczędzić mnie w moich błędach,
nie przepuść moich grzechów,
aby się nie mnożyły moje winy
i aby moje grzechy się nie wzmagały;
abym nie upadł wobec przeciwników
i nie sprawił uciechy mojemu wrogowi?
Panie, Ojcze i Boże mego życia,
nie dawaj mi wyniosłego oka,
a żądzę odwróć ode mnie!
Niech nie panują nade mną żądze zmysłowe i grzechy cielesne,
nie wydawaj mię bezwstydnej namiętności!
(Syr 22,27; 23,1-6)




Modlitwa o uwolnienie:

Przychodzę do Ciebie, Duchu Święty, po ratunek. Wyzwól mnie z przywiązania do papierosów. Chcę je na zawsze odrzucić od siebie i nigdy do niego nie wracać. Wiesz, że własnymi siłami nie mogę zerwać z nałogiem. Uzdrów mnie z przyczyn sięgania po... (wymień swoje uzależnienie). Oczyść moje intencje. Wzmocnij moją słabą wolę. Uwolnij od skutków, które to uzależnienie spowodowało. Napełnij mnie odwagą pójścia pod prąd obiegowym opiniom. Umocnij we mnie pragnienie życia w wewnętrznej wolności. Pomóż pokonywać Twoją mocą napięcia ciała i niewłaściwe pragnienia. Napełniaj mnie Bożym Słowem przez czytanie Pisma św. i płynącą z Eucharystii Bożą miłością, której mi stale brakuje. Kształtuj moje wnętrze i naucz mnie stawiać sobie wymagania. Wierzę, że z Twoją pomocą stanę się człowiekiem nie tylko wolnym, ale i oddanym do Twojej dyspozycji. Pomóż mi jednak zachować stałą czujność, aby nie ulegać pokusom. Amen.


Powodzenia. Z Bogiem dasz radę, tylko się Go trzymaj.
Ania

 Odpowiedz na tę wiadomość
 Twoje imię:
 Adres e-mail:
 Temat: