logo
Niedziela, 07 sierpnia 2022 r.
imieniny:

Doroty, Olechny, Kajetana, Sykstusa – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ks. Kazimierz Kubat SDS
Włosy dęba stają...
materiał własny
 


Włosy dęba stają...

„...Lęk z powodu braku jakichkolwiek etycznych zahamowań wzrósł, kiedy zapowiedziano (w czasie spotkania Europejskiego Towarzystwa Embriologicznego) możliwość eksperymentowania z ludzkim embrionem hermafrodytą. Chimera została stworzona przez umieszczenie komórek z nowo poczętego embrionu męskiego w 3 tygodniowym embrionie żeńskim. Powstały w ten sposób embrion ludzki był częściowo męski częściowo żeński i potencjalnie mógł się rozwinąć w zdrowy zarodek hermafrodyty.

Eksperyment został przeprowadzony przez Dr. Norberta Gleicher’a szefa prywatnej kliniki w USA. Po trzech dniach komórki męskie rozłożyły się równomiernie w 12 chimerach. Ostatecznie chimeryczne embriony zostały zniszczone niedługo później.

Według Gleicher’a chimery mogą pomóc w leczeniu chorób genetycznych takich jak skomplikowane choroby immunologiczne. „Jeśli ma się zniszczony embrion i można do niego wprowadzić 15% zdrowych komórek, to może to pomóc w leczeniu (poprawianiu) pojedynczych genów – stwierdził Gleicher. „Normalnie można to robić używając embrionów tego samego rodzaju biologicznego (męskich lub żeńskich), ale my spróbowaliśmy z genami różnych rodzajów jedynie modelowo. Naszym pierwszoplanowym celem było zobaczyć czy to jest możliwe i zdaje się, że mamy zachęcające wyniki, aby odpowiedzieć tak na to pytanie”.
 

Tyle tłumaczenie fragmentu artykułu, którego tytuł brzmi: „Życie produkowane na zamówienie”. O co w rzeczywistości chodzi? Można więc produkować „ludzi” dowolnie dobierając procentowy udział komórek żeńskich i męskich. Toż to prawdziwe chimery!!! Ale czy to są eksperymenty na ludziach, na embrionach, na .... kim, na czym??? Włosy dęba stają kiedy pomyśli się o co naprawdę w tym wszystkim chodzi!!!

Laboratoria genetyczne w krajach takich jak USA, Kanada, Szwecja, Izrael czy Hiszpania, dokonują coraz bardziej niebezpiecznych eksperymentów genetycznych. Jednym z efektów tych eksperymentów, jest np. możliwość wyekstrahowania tkanki jajowej z poronionego płodu i umieszczenia tejże tkanki w zdrowej, ale niepłodnej kobiecie. Można więc wtedy mówić o „nienarodzonej matce”. Oryginalna bowiem tkanka jajowa, która jest żeńską komórką rozrodczą została pobrana z poronionego, a więc nienarodzonego płodu. Jeśli tkanka ta, czyli jajo zostanie zapłodnione (nawet w organizmie innej żyjącej, ale niepłodnej kobiety), to kto jest matką poczętego dziecka? Jest nią kobieta, która tkankę jajową przyjęła i ciążę donosiła, czy też poroniony płód, z którego tkanka została wzięta, jako „materiał biologiczny”? A jeśli tkanka ta zostanie zapłodniona również sztucznie pobranym nasieniem i umieszczona po zapłodnieniu w „kobiecie nosicielce”, to gdzie są rodzice dziecka, które się urodzi?

Inną możliwością jaka staje przed „nowoczesną” embriologią jest wspomniana możliwość klonowania ludzi z „materiału biologicznego pochodzącego od różnych dawców”. Celem takiego klonowania byłaby np. produkcja organów biologicznych potrzebnych do transplantacji. Niekoniecznie chodzi o wyhodowanie całego człowieka, ale raczej np. o możliwość wyhodowania wątroby, która mogłaby być transplantowana choremu, lub nerek, albo macicy, którą można by wszczepić transwestytom, którzy żyją w homoseksualnych związkach i chcieliby mieć dzieci ....

Dokąd my naprawdę zdążamy? Kiedy zaczniemy dyskutować nad etycznymi konsekwencjami tego rodzaju eksperymentów z taką samą pasją z jaką dyskutujemy na temat etycznych dylematów związanych z polowaniem na lisy, wieloryby, delfiny i tygrysy bengalskie?

Co robią chrześcijanie, aby się takim eksperymentom sprzeciwić? Protestujemy przeciwko bestialskiemu traktowaniu zwierząt, ale tutaj człowiek jest traktowany w sposób bestialski!!! Eksperymenty takie to według przekonania naukowców, zaglądanie Panu Bogu do rękawa i próba zastąpienia i poprawienia Go. Nie udał się Panu Bogu człowiek i według niektórych naukowców właśnie jesteśmy w stanie poprawić dzieło Boże, a nawet poprawiać je i udoskonalać bez końca... Jeden z podtytułów wspomnianego artykułu można by przetłumaczyć: „Bawiąc się w Boga”. Już poprawiliśmy ziemię, przyrodę, klimat, moralność, etykę i parę innych, stworzonych przez Boga rzeczy. Teraz zabieramy się za poprawiane człowieka. Takie są efekty oddzielenia nauki od etyki.

Ks. Kazimierz Kubat SDS
www.kazikq.Jezus.pl

 
Zobacz także
Błażej Tobolski
Kościół, który zobowiązany jest przede wszystkim do głoszenia Ewangelii i troski o zbawienie dusz, wykorzystuje do tego celu również nowoczesne osiągnięcia techniki. Są to m.in. środki społecznego przekazu – narzędzia, które służąc wzajemnemu komunikowaniu się, tworzeniu więzi międzyludzkich. Tu otwiera się pole do działań...
 
O. Jacek Waligóra OFMCap.
Podejmując refleksję nad życiem duchowym oraz nad tym, co na nie wpływa, nie sposób pominąć zagadnienia tak ważnego, jakim jest codzienny rachunek sumienia. Czymże byłoby nasze życie, jeśli zabrakłoby w nim codziennie podejmowanej refleksji. Bez tej bardzo oczywistej, a zarazem prozaicznej praktyki duchowej, nie można mówić o jakimkolwiek wzroście duchowym i rozwoju. Nie jest przesadą stwierdzenie św. Ignacego, że zaniedbanie rachunku sumienia jest pierwszym stopniem prowadzącym do upadku całego życia duchowego...
 
Ewelina Del Fiaco

Miłość nie tyle musi się rozwijać, ale czemuś służyć, owocować. Płodność i rodzicielstwo wydają się najbardziej naturalną formą owocowania miłości w małżeństwie, choć trzeba podkreślić – nie jedyną. Jeśli miłość nie jest płodna, łatwo się degeneruje. Daliśmy sobie wmówić, że płodność to kłopot i problem. Środki antykoncepcyjne nazywamy lekami, a cóż takiego one leczą i jaki problem usuwają? 

 

O tym, co mówi Kościół o radzeniu sobie z niepłodnością, w rozmowie z Eweliną Del Fiaco opowiada Tomasz Łukowski – doradca rodzinny, mąż od 37 lat, ojciec trzech synów i dziadek pięciorga wnucząt.

 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm