Komentarz do pierwszego czytania
Wydawać by się mogło, że skoro w tę swoistą intrygę pałacową – zastąpienie Eliakimem Szebny na stanowisku zarządy pałacu – wmieszał się Pan, to nowy urzędnik musi okazać się nienaganny. Tymczasem tak nie jest, bo już w następnych wersetach (pominiętych przez lekcjonarz) przeczytamy: „Na nim [= Eliakimie] zawieszą całą chlubę jego domu ojcowskiego – młode pędy i odrośle – wszystkie drobne naczynia, od czarek do wszelakich dzbanów. W ów dzień, mówi Pan Zastępów, kołek wbity na miejscu pewnym nie wytrzyma, lecz złamie się i spadnie [sic!], a cały ciężar, który na nim wisiał, roztrzaska się. Albowiem Pan powiedział!” (Iz 22, 24-25). Tak to okazuje się, że także w wymiarze nadprzyrodzonym pozostaje w mocy rozróżnienie między urzędem a urzędnikiem (instytucją a jej funkcjonariuszem). Nie inaczej będzie z Szymonem Piotrem z dzisiejszej Ewangelii: fakt przekazania mu – wraz z Apostołami – władzy „kluczy królestwa niebieskiego” nie ochroni go przed zaparciem się Mistrza. Analogicznie rzecz się ma z szafowanymi przez nich oraz ich następców sakramentami: „Podczas gdy gwarancja ta [= mocy Ducha Świętego] jest dana w aktach sakramentalnych, tak że nawet grzeszność szafarza nie może stanowić przeszkody dla owocu łaski, to jednak istnieje wiele innych działań, na których pozostają ślady jego ludzkich cech, nie zawsze będące znakiem wierności Ewangelii, a przez to mogące szkodzić apostolskiej płodności Kościoła” (KKK 1550).
Komentarz do psalmu
W kontekście Eliakima oraz apostołów i szafarzy Kościoła, wyłuskajmy z psalmu następujący werset: „Pan patrzy łaskawie na pokornego, pyszałka zaś dostrzega z daleka”. Poprośmy, by rozróżnienie między urzędem, a urzędnikiem zakotwiczało się najpierw u samych urzędników…
Komentarz do drugiego czytania
Choć co do zasady drugie czytania w niedziele okresu zwykłego biegną własnym rytmem, bez umyślnej zbieżności tematycznej z resztą tekstów biblijnych, tym razem tak właśnie się dzieje. Słyszymy dziś hymn o przedziwnej mądrości Boga, którym święty Paweł podsumowuje passus Listu do Rzymian poświęcony tajemnicy odstępstwa większości Izraela od Jezusa, przez co jednak „zbawienie przypadło w udziale poganom, by ich [= żydów] pobudzić do współzawodnictwa” (Rz 11, 11). Tu także wybrańcy nie doskoczyli do poprzeczki swego wyboru: wybrani, by utworzyć Lud Boży, z którego wyjdzie Zbawiciel świata… sami w większości Go nie wybrali. „Czyż [jednak] Bóg odrzucił lud swój? Żadną miarą!” (Rz 11, 1). Analogicznie nie odrzuca Bóg samego szafarstwa w Kościele, mimo odstępstw szafarzy.
Komentarz do Ewangelii
Co Apostołowie mogą sami z siebie? To samo, co „ludzie”: dostrzec w Jezusie jedynie proroka pokroju Jana Chrzciciela, Eliasza i Jeremiasza. Lecz kim On właściwie jest? Nieprzenikniona to tajemnica. W końcu Bóg jest niepojęty, a Jego niepojętość domaga się religijnego uszanowania, czyli uczczenia i adorowania w duchu zdrowej bojaźni. Wierzę, że przynajmniej ślad takiej postawy serca Jezus dostrzegł dziś w Apostołach, a teraz przychodzi moment, by na tej glebie posiać nowe ziarno, o które w ciszy własnego serca poprosił Ojca. A Ojciec wysłuchał – jakże by inaczej! – i posłał Szymonowi ich Ducha, by „przy Jego pomocy powiedzieć: «Panem jest Jezus!»” (por. 1 Kor 12, 3): „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego!”; a żeby Piotr nie miał pysznych złudzeń, że to „Duch daje życie, a ciało na nic się nie zda” (por. J 6, 33), słyszy: „Nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie”. Pragnę, byśmy dziś na nowo spostrzegli i utwierdzili się w tym spostrzeżeniu, że ten ukryty dialog Jezusa z Ojcem – dialog życiodajny, bo dający Ducha – dokonuje się nadal w sakramentach sprawowanych przez następców Apostołów i nas, księży, ich współpracowników: „Tę posługę, którą posłani przez Chrystusa czynią i dają na mocy daru Bożego to, czego nie mogą uczynić i dawać sami z siebie, tradycja Kościoła nazywa «sakramentem»” (KKK 875).
ks. dr Błażej Węgrzyn
Bractwo Słowa Bożego
mateusz.pl
Niektóre z biblijnych proroctw spełniły się już za ich czasów. Na przykład w Ewangelii św. Marka Jezus tak zapowiada koniec świata, że nie sposób oddzielić go od zapowiedzi zburzenia Jerozolimy w 70 r. (Mk 13, 14-23). W tym wypadku skończył się pewien świat, ale jeszcze nie cały. To rozróżnienie musimy mieć ciągle na oku. Dzisiaj też pojawiają się zdarzenia o typie apokaliptycznym, ale to nie znaczy, że ostatecznym.
Z o. prof. Augustynem Jankowskim OSB, biblistą, tłumaczem Apokalipsy rozmawiają Sławomir Rusin i Marcin Jakubionek
Kościół widzi w nabożeństwie do Serca Jezusowego znak miłości Boga ku ludziom. Chce także rozbudzić w sercach ludzkich wzajemną miłości ku Bogu poprzez to nabożeństwo. Nadto sam Chrystus nadał temu nabożeństwu wybitnie kierunek ekspiacyjny: ma nas ono uwrażliwiać na grzech, mobilizować w imię miłości Chrystusa do walki z nim oraz do wynagradzania za tych, którzy najwięcej ranią Boże Serce. Bóg jest miłością. Z miłości Bożego Serca istnieje cały wszechświat i rodzaj ludzki...
W okresie Bożego Narodzenia nasze oczy są szczególnie zwrócone na ubogi żłóbek, a w nim – na Dzieciątko Jezus. Modlimy się do Niego, śpiewamy Mu kolędy. Czas ten jednak nie trwa długo. Warto nabożeństwo do Dzieciątka Jezus kultywować przez cały rok kościelny. Pierwszym świętym, który miał szczególne upodobanie do Dzieciątka Jezus, był św. Franciszek z Asyżu. Zapoczątkował on tradycję jasełek i żłóbka.
___________________