logo
Czwartek, 14 maja 2026 r.
imieniny:
Bonifacego, Julity, Macieja – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Szymon Hiżycki OSB
Pachomiusz. Nawrócony przez miłosierdzie
Poważne sprawy - poważne odpowiedzi
 


Niezwykła popularność apoftegmatów ma także swoje cienie. W powszechnej świadomości bowiem funkcjonuje obraz pierwszych mnichów, który wyłania się z lektury tych czcigodnych tekstów. Tymczasem trudno orzec na ile apoftegmaty (najstarsze redagowane były dopiero w drugiej połowie V w. w odległej Palestynie) zawierają w sobie tradycję przekazaną przez przełom III i IV w., a na ile pobożne życzenia redaktorów. Być może ten wszechmocny mit pustyni może zostać rozbity przez spotkanie z Pachomiuszem.
 
Najważniejsze fakty
 
Pachomiusz w dzieciństwie był poganinem. Urodził się ok. 292 r. w Sne Górnym Egipcie. Umiał czytać i pisać po koptyjsku. Zwerbowany w wieku dwudziestu lat podczas ostatniej wojny Maksymina przeciwko Licyniuszowi, pomaszerował wraz z innymi rekrutami w dół Nilu. Noc spędzili w jakimś obozie legionistów, rozbitym na terenie starożytnej świątyni egipskiej. Miejscowi chrześcijanie przyszli z jedzeniem i piciem. Oddajmy głos hagiografowi. Pachomiusz zapytawszy, co czyn ten miał oznaczać, usłyszał w odpowiedzi, że chrześcijanie okazują miłosierdzie obcym i w ogóle wszystkim ludziom. Znów więc zapytał: „Kim są chrześcijanie?”, aby usłyszeć: „Są to ludzie, którzy noszą imię Chrystusa, jedynego Syna Bożego i ufając Bogu, który stworzył Niebo, ziemię i nas, czynią dobro wszystkim ludziom”. Gdy usłyszał o takiej łasce, jego serce zapałało radością i bojaźnią Bożą. Skrywszy się samotnie w kącie więzienia, wyciągnął ramiona ku niebu, aby modlić się tymi słowami: „Boże, Stwórco Nieba i ziemi, jeśli naprawdę zechcesz spojrzeć na moje poniżenie – bowiem nie znam Ciebie, jednego prawdziwego Boga – i uwolnisz mnie od mego obecnego cierpienia, będę Ci szczerze służył przez wszystkie dni mego życia, a kochając wszystkich ludzi, będę im służył zgodnie z Twoim nakazem”. 
 
Wojna zakończyła się i Pachomiusz zwolniony z wojska przyjął chrzest w wiosce Szeneset. Potem został uczniem pustelnika Palamona i w szkole tej nauczył się surowej ascezy. Około 323 roku osiedlił się w pustynnej wiosce Ta­ben­nisi, gdzie dołączyli do niego okoliczni wieśniacy, których jednak musiał przepędzić z powodu ich niezdyscyplinowania. Z całego Egiptu napływali już inni kandydaci. Po zakończeniu wstępnej formacji zaczął około 324 roku nadawać ramy organizacyjne tej wspólnocie. Pobudował również nieopodal klasztor dla swej siostry Marii.
 
Około 328 roku przybył do niego młody Teodor, wówczas mający trzynaście–czternaście lat . W roku 336/337 Pachomiusz osiadł w wielkim klasztorze w Phbow, a Teodora ustanowił przełożonym w Ta­bennisi. Brat Teodora, Pafnucy, został głów­nym zarządcą wszystkich monasterów. W czasie jakiejś choroby Pachomiusza Teodor przyrzekł pozostałym przełożonym, że będzie następcą Pachomiusza, gdyby ten umarł. Założyciel dowiedział się o tym i pozbawił Teodora wszystkich jego funkcji; ten ostat­ni musiał przez dwa lata odbywać pokutę. Wiosną 347 roku synod obradujący w Sne zwrócił się do Pachomiusza z zapytaniem o je­go wizje. Założyciel zmarł 9 maja 347 roku, padłszy ofiarą epidemii dżumy. 
 
Mroki hagiografii
 
Obok Antoniego Wielkiego Pachomiusz należy do tych postaci, do których jak do wspólnego dziedzictwa, odwołują się wszyscy chrześcijańscy mnisi. Niemniej rekonstrukcja jego życia nie jest łatwa. Uczniowie Pachomiusza stworzyli bowiem wiele wariantów jego biografii, która wydaje się o wiele bardziej trudna do zrekonstruowania dziś niż biografia Antoniego Wielkiego. Dysponujemy dzisiaj tekstami żywotów w językach koptyjskim, greckim, arabskim i łacińskim. Samych wersji koptyjskich jest ponad 20, greckich – 8, jedna łacińska i kilka arabskich. Posiadamy pisane tajemniczym szyfrem listy samego Pachomiusza oraz tzw. Reguły (przełożone przez Hieronima z greki na łacinę – oryginał był zapewne po koptyjsku – które po dziś dzień stanowią niemałą zagadkę). Teksty te powstawały w różnych okresach czasu i ich redaktorzy stawiali przed sobą różne zadania. Z tych źródeł wyłania się fascynujący obraz monastycyzmu egipskiego, dość odległego od popularnych wyobrażeń zbudowanych z elementów ciągle, i słusznie!, popularnych apoftegmatów. 
 
Apoftegmaty przede wszystkim pokazują monastycyzm greckojęzyczny pomijając milczeniem mnichów koptyjskich i wspólnoty pachomiańskie. (Pomijam fakt, że koncentrują w zasadzie się na pustelnikach – choć na ile ich obraz życia pustelniczego w Egipcie odpowiada innym źródłom pozostaje osobną i bardzo skomplikowaną kwestią. Apoftegmaty bardzo specyficznie pokazują też głównych bohaterów: największa kolekcja przypisana jest tajemniczemu Pojmenowi, podczas gdy Ojcowie znani z innych źródeł zajmują w nim rolę marginalną.) Po wtóre obraz pracy prezentowany w Apoftegmatach jest niezwykle romantyczny, ale nie mający wiele wspólnego z realiami egipskimi (mnisi mieli się utrzymywać wyplatania lin i koszy). Tymczasem dossier pachomiańskie prezentuje wspólnoty spławiające osławione liny i kosze do Aleksandrii (jedynie w mieście mógł być na nie zbyt), mnichów pracujących na polach i precyzyjny podział obowiązków przy pracy na rzecz utrzymania wspólnoty. Nie inaczej jest, gdy popatrzymy na problem stosunku mnichów do Pisma Świetego. Apoftegmaty (choć nie zawsze) chwalą tych mnichów, którzy nie zajmują się badaniem Pisma i nie wypowiadają opinii na jego temat. Z kolei źródła pachomiańskie pokazują nam Pachomiusza i jego uczniów troszczących się o poziom katechezy biblijnej braci (kilka razy w tygodniu wygłaszali dla nich naukę). Nikt też nie mógł zostać we wspólnocie, jeśli nie umiał czytać, nie znał Nowego Testamentu i Psalmów na pamięć (a to w celu medytowania, czyli wolnego recytowania kolejnych ksiąg Pisma Świętego podczas pracy. Jeden z tekstów pachomiańskich nakreśla przed nami niesamowity obraz: szereg mnichów podąża w kapturach na głowach, z narzędziami w ręku na pole do pracy, a każdy z braci półgłosem recytuje teksty biblijne). Wszystkie te wątki pokazują nam inny świat monastycyzmu egipskiego początku IV w.

…i miłosierdzie
 
Gdy czytamy żywoty mnichów z trudem odnajdujemy motywacje podjęcia przez nich życia ascetycznego. Jeśli jednak takie motywacje się trafiają, wpisują się w dwa nurty: Antoniego Wielkiego, który został mnichem, ponieważ chciał być doskonały (tak przynajmniej relacjonuje Atanazy) oraz Pachomiusza, który został mnichem, ponieważ, jak podaje hagiograf, chciał służyć wszystkim ludziom. 
 
Szymon Hiżycki OSB 
 
 
Zobacz także
ks. Marek Dziewiecki
Nikt z nas nie istnieje po prostu jako człowiek, lecz na sposób kobiety lub mężczyzny. Ten właśnie fakt nazywamy płciowością. Bycie kobietą lub bycie mężczyzną to całościowy sposób przeżywania i komunikowania człowieczeństwa. 
 
s. Teresa Pawlak ZSAPU
Szkoła br. Alberta uczy, że uczynki miłosierdzia, do których zaproszeni jesteśmy wszyscy, nie tylko albertynki czy albertyni, prowadzą nas do konkretnego człowieka i jego potrzeb. Trzeba nakarmić, ubrać, napoić, odwiedzić, pocieszyć, pouczyć, poradzić, pogrzebać… Mądrość polega na tym, by chcieć nakarmić głodnego, a pocieszyć strapionego, nie odwrotnie.
 
Aneta Kania
Modlitwa Jezusowa powstała w pierwszych wiekach chrześcijaństwa - wśród mnichów na pustyni egipskiej w IV wieku. Ich duchowość - opuszczenie wszystkiego ze względu na Boga - nakazywała iść na pustynię, by całe swoje istnienie poświęcić na modlitwę i pogłębienie więzi z Bogiem. Pierwsi pustelnicy egipscy głosili, że wielbienie Stwórcy powinno odbywać się przez cały czas, a św. Jan Kasjan mówił, że: "Bardzo mało modli się ten, kto zwykł modlić się tylko wówczas, gdy klęczy".
 

___________________