Komentarz do pierwszego czytania
„Szukajcie Pana” to wezwanie Proroka Sofoniasza, które odnosi się do czasu teraźniejszego. Prorok nie mówi: „kiedyś będzie dobry moment” albo „jak będziecie mieli więcej czasu”, „kiedy już uporządkujecie sobie swoje życie”. Jego wezwanie odnosi się do dzisiejszego „tu i teraz”, nawet jeśli wszystko wokół wydaje się trudne i nieuporządkowane. „Szukajcie Pana” to wezwanie do obrania życiowego kursu, ustawionego na Boga. Przypominają się słowa jednego ze świętych: „jeżeli Bóg na pierwszym miejscu, to wszystko inne będzie na swoim miejscu”. Bóg porządkuje ludzkie życie. „Szukajcie Pana” tu i teraz.
Na czym konkretnie miałoby polegać szukanie Pana? Prorok rozwija to wezwanie, mówiąc: „szukajcie sprawiedliwości, szukajcie pokory”. Definicja sprawiedliwości mówi, że jest to oddawanie każdemu tego, co mu się słusznie należy. A zatem sprawiedliwość to uczciwość w małych codziennych sprawach. A pokora to nie poniżanie siebie, ale szczere uznanie: sam z siebie nie dam rady, potrzebuję Ciebie, Panie. Szukam Pana wówczas, kiedy pozwalam, aby to On wkraczał coraz bardziej w moje życie.
Dziś nie musisz być silniejszy, mądrzejszy. Nie musisz być bardziej uduchowiony niż wczoraj. Wystarczy, że będziesz szczery wobec siebie i wobec Boga. Szukaj Pana z takim sercem, jakie masz tu i teraz, dzisiaj.
Komentarz do psalmu
Psalmista pokazuje, dlaczego warto zaufać Panu. Bo On wiary dochowuje na wieki, wymierza sprawiedliwość uciśnionym, daje chleb głodnym, uwalnia więźniów, otwiera oczy ślepym, podnosi poniżonych, miłuje sprawiedliwych, strzeże przybyszów, wspiera sierotę i wdowę, a drogę grzeszników zawraca. To nie jest tylko poezja. To jest program działania Boga - bardzo konkretny, bardzo społeczny, bardzo polityczny w najlepszym tego słowa znaczeniu.
Komentarz do drugiego czytania
Święty Paweł nie mówi: „Patrzcie, ilu wśród was jest mądrych, wpływowych i szlachetnie urodzonych”. Mówi dokładnie odwrotnie: „Niewielu tam mędrców, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych”. Bóg nieprzypadkowo wybiera takich właśnie ludzi. To jest Jego strategia „tak, by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga”. Historia zbawienia ułożona zostaje według bardzo klarownego schematu: To nie ja. To On.
Komentarz do Ewangelii
Jezus rozpoczyna swoją pierwszą wielką mowę w Ewangelii św. Mateusza, zwaną kazaniem na górze. Tak jak kiedyś Mojżesz na Synaju ogłaszał Dekalog, tak teraz Jezus na Górze Błogosławieństw proklamuje uroczyście nowe prawo Ewangelii. Odwraca ono ludzką logikę sukcesu. Jezus nie mówi: błogosławieni silni, bogaci, wpływowi. Mówi dokładnie odwrotnie: błogosławieni - czyli dosłownie „szczęśliwi” ci, których świat często uznaje za słabych i przegranych.
Jezusowe błogosławieństwa można podzielić na dwie grupy. Pierwsze cztery: ubodzy, płaczący, cisi i łaknący sprawiedliwości odnoszą się do postawy wewnętrznej. Kolejne cztery: miłosierni, czystego serca, czyniący pokój i prześladowani bardziej podkreślają relację do innych ludzi i do świata. Wszystkie tworzą pełny portret człowieka, należącego do Jezusowego Królestwa.
Błogosławieństwa nie są wezwaniem do szukania cierpienia. Jezus nie mówi: starajcie się być biedni czy prześladowani. Zapewnia jednak: gdy znajdujesz się w takiej sytuacji, nie jesteś poza zasięgiem Bożego działania. W Bożych oczach najbardziej błogosławiona może być właśnie ta nasza słaba, poraniona, pogardzana przez świat ludzka kondycja.
ks. dr Tomasz Bąk
Bractwo Słowa Bożego
mateusz.pl
___________________