logo
Niedziela, 07 sierpnia 2022 r.
imieniny:

Doroty, Olechny, Kajetana, Sykstusa – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

skrzynka intencji
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 

 

19. Niedziela Zwykła, rok C
 
Mdr 18,6-9; Hbr 11,1-2.8-19; Łk 12,32-48
 
Jezus stawia na jakość a nie na ilość
 
„Nie bój się mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo”. Te słowa z dzisiejszej Ewangelii bardzo przypominają przesłanie, jakie 16 października 1978 roku skierował do świata nowo wybrany Papież - Jan Paweł II: „Nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi Chrystusowi!”. Lęk zawsze hamuje w człowieku rozwój i to, co mógłby on przekazać światu jako piękne, dobre i Boże. Sami uczniowie lękali się tego, że jest ich za mała liczba. Jezus znał liczbę uczniów i nie przeszkadzało Mu to, by potwierdzić, że ta mała trzódka przez Ojca ma zagwarantowane wieczne królestwo. Słowa z początku Ewangelii wskazują, że Bogu znane są możliwości potencjału ludzkiego i On potrafi budować na tym, co jest dla nas – nazwijmy z ludzkiego punktu widzenia - niekorzystne.

Obecne statystyki Kościoła katolickiego, zwłaszcza w Europie, pod względem liczby wierzących, powołań i poziomu praktyki, wyglądają bardzo niekorzystnie. Hierarchów, przełożonych wspólnot kościelnych, zakonnych, ale i przeciętnego wierzącego przyprawia to o duże niepokoje. Sytuacja, z dzisiejszej Ewangelii jakby się powtarzała na naszych oczach.

Te słowa Jezusa: „Nie bój się…” z drugiej strony mocno podkreślają, że sytuacje niepokojące, lękowe nie omijają ucznia, który obrał już drogę pójścia za Jezusem. To trudne uczucie będzie towarzyszyło uczniowi i Jezus, znający realia życia ludzkiego, jasno o tym przypomina.

My czasami mamy wyobrażenie, że obierając drogę z Jezusem, zarazem zapewniamy sobie pasmo nieustannego sukcesu, życie bez porażek, a tym bardziej bez lęku.
 
Dzisiejszy fragment Ewangelii nie jest skoncentrowany tylko wokół lęku wierzących, lęk jest też czymś naturalnym w wierze. Jezus zwraca uwagę na inne kryteria, które powinny towarzyszyć, nawet najmniejszej wspólnocie wierzących.

Pierwszym kryterium jest dzielenie się swoimi posiadanymi dobrami. Jak bardzo nas dzisiaj obciąża w gotowości i otwarciu na większą wiarę nadmierna ilość rzeczy materialnych i ich niewłaściwe używanie. Zaczynamy nakierowywać całe swoje serca na inne skarby dziedzin ludzkich, co absolutnie nie pomaga nam otworzyć się na Boga i wiarę.

Kolejnym kryterium, na które wskazuje Jezus, jest stała dyspozycyjność (przepasane biodra) i posiadanie jasnego, stałego i osobistego światła, które rozświetla drogę wierzącemu (zapalona pochodnia).

Ostatnim kryterium jest czujność w oczekiwaniu na przyjście Pana. Gotowość by spotkać się z przychodzącym Panem jest uwarunkowana miłością oczekującego do Oczekiwanego.

Te nieliczne i podstawowe kryteria jeśli są spełnione, to wówczas wierzącego spotyka niesamowite doświadczenie, bo zostaje ugoszczony przez Tego, którego tak gorliwie oczekiwał i na Jego spotkanie tak dobrze, dokładnie się przygotował. Służyć komuś, to znaczy kochać tego, któremu się służy. Warto się poświęcić, by być tak ugoszczonym, to przecież wielkie i znaczące uprzywilejowanie.

Z tych dotychczasowych rozważań wynika, że nie tylko mała liczba wierzących ma ostateczny wpływ i znaczenie na rozwój wiary w świecie, ale wypełnienie i wierność zadaniom, które są z tą posługą wierności związane, bez względu na liczbę ich członków.

Chyba mocno powinniśmy zwrócić uwagę i wrócić do życia w którym będzie obecne ubóstwo, nawet jeśli nie jesteśmy osobami, które obrały życie zakonne. Powinniśmy pamiętać o dyspozycyjności ukierunkowanej na Boże wezwanie. Mieć w sobie nieustannie płonące światło Słowa Bożego. Nie zniechęcać się, ale wciąż być czujnym na codzienne przychodzenie Pana. Tylko te cechy, a nie liczba gwarantują, że rozwój wiary będzie następował, a lęk nie będzie dla nas przeszkodą.

Komu wiele dano i komu wiele zlecono w realizacji tych planów, może mieć pewność, że będzie przed Bogiem mocno z tego weryfikowany, nawet nie w kryteriach statystyki liczbowej, ale swojego osobistego zaangażowania.
 
Leszek Skaliński SDS
 
_______________________________________________________________________________________
Propozycje kazań można wysyłać na adres: redakcja@katolik.pl
 


Patroni Dnia



Święci męczennicy: Sykstus II papież, i towarzysze

 

Św. Sykstus objął rzymskie biskupstwo w roku 257. Był dobrym i miłującym pokój papieżem. Jego pontyfikat trwał zaledwie rok. 6 sierpnia 258 roku na mocy ostatniego edyktu Waleriana, skazującego na śmierć przywódców chrześcijańskich, schwytano go na cmentarzu Praetextatusa i zabito. Razem z nim ponieśli śmierć męczeńską św. Felicisimus i Agapiusz oraz 4 diakonów. Trzy dni później został także umęczony św. Wawrzyniec, archidiakon św. Sykstusa.

***



św. Kajetan


Kajetan urodził się w mieście Vicenza w roku 1480. Kajetan, mimo że nie posiadał jeszcze święceń kapłańskich, nawiedzał szpitale i przytułki dla ubogich. Prowadził bardzo intensywne życie wewnętrzne. Po studiach w Padwie otrzymał święcenia kapłańskie i założył zgromadzenie kleryków regularnych, których nazwano teatynami. Dopiero mając 36 lat przyjął święcenia kapłańskie (1516). Odznaczał się gorliwością w modlitwie i w uczynkach miłosierdzia. Zmarł w Neapolu w roku 1547. W tym samym 1547 roku w Neapolu wybuchła wojna domowa. Kajetan miał prosić Boga, by przyjął ofiarę jego życia dla zahamowania rozlewu krwi. Bóg widać przyjął ofiarę swego wiernego sługi, gdyż tego samego roku dnia 7 sierpnia Kajetan zmarł po 67 latach życia. Beatyfikacja sługi Bożego odbyła się w 1629 r. Dokonał jej Urban VIII. 
 

***


bł. Edmund Bojanowski


Edmund Bojanowski urodził się 14 listopada 1814 roku w Grabonogu w archidiecezji poznańskiej. Szlachcic, patriota, głęboko religijny – wybrał życie w celibacie, aby być bardziej wolnym i dyspozycyjnym dla królestwa Bożego. Rzeczywistość ziemską odczytał w duchu ewangelicznym, angażując się szczególnie w służbie zaniedbanego ludu wiejskiego, z całkowitym zapomnieniem o sobie. Chociaż był człowiekiem świeckim, 3 maja 1850 r. założył zgromadzenie zakonne Sióstr Służebniczek Maryi Niepokalanej. Zrealizował powszechne powołanie do świętości i nakreślając swoim życiem model i wzór apostolstwa świeckich, stał się prekursorem Soboru Watykańskiego II. Zmarł 7 sierpnia 1871 roku w Górce Duchownej. Jest pionierem apostolatu świeckich ściśle współpracujących z hierarchią kościelną. Będąc człowiekiem głęboko religijnym i praktykującym, na każdego człowieka, a zwłaszcza na biedne dziecko, patrzył przez pryzmat miłości do Boga. Mimo słabego zdrowia robił wszystko, by nieść pomoc zaniedbanemu ludowi wiejskiemu przez organizowanie ochronek dla dzieci i opieki nad chorymi, troszcząc się jednocześnie o podniesienie moralności dorosłych. 

jutro: św. Dominika

wczoraj
dziś
jutro