logo
Sobota, 11 lipca 2026 r.
imieniny:
Benedykta, Kariny, Olgi – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ks. Mariusz Pohl
Dobry Pasterz owiec
Mateusz.pl
 


Mocno wczytać się w treść
 
Pewne obrazy biblijne tracą w naszych czasach swoją czytelność, bo Ewangelie spisywane prawie przed dwoma tysiącami lat, były adresowane do innych odbiorców, mających inne doświadczenia, inną mentalność, zawód, język. Dlatego gdy chcemy odczytać uniwersalną i ponadczasową treść Słowa Bożego, musimy przełożyć te przypowieści i porównania na nasze pojęcia i wyobrażenia.
 
Bo kto z nas wie coś o pasieniu owiec? Może najstarsi, którzy w swoim dzieciństwie pilnowali paru owieczek na skraju lasu, albo turyści, którzy lubią włóczęgę po Beskidzie Niskim i Bieszczadach, gdzie jeszcze dziś można spotkać ostatnie już chyba kierdle po kilkaset sztuk owiec. Ale za kilka lat obraz pasterza stanie się dla nas zupełnie egzotyczny i obcy. Dlatego musimy się mocno wczytać w treść tej Ewangelii, aby wychwycić z niej to, co najważniejsze.

Tak trudno zaufać
 
Otóż w górach niejednokrotnie obserwowałem, jak owce potrafią rozpoznać swego opiekuna. Może on je nawet wzywać po imieniu, a one przychodzą po kawałek chleba. Ale do obcego nie podejdą, nawet gdy będzie je wabił całym bochenkiem. Nie mogłem się też nadziwić, jak ogromne, kilkaset sztuk liczące stado owiec, idzie całymi kilometrami po stromych górach i lasach, prowadzone przez jednego tylko pasterza i dwa przyuczone psy. Owce to potrafią i dobrze na tym wychodzą, a my, ludzie, nie?
 
Dlaczego tak trudno przychodzi nam zaufać Chrystusowi, by iść Jego drogą, według Jego wskazówek? Drogą może i trudną, ale na pewno bezpieczną i właściwą? Bóg nikomu nie wyrządził krzywdy, kocha nas miłością bezgraniczną, zdolną do największej nawet ofiary – co pokazał w swoim Synu. Dlaczego więc Mu nie ufamy?

Zaakceptować Dobrego Boga
 
Może dlatego, że Go nie znamy, albo znamy nie dość dobrze, nie osobiście, lecz pośrednio, przez katechizmowe formułki, różnego rodzaju mity i fałszywe wyobrażenia? Może nasz obraz Boga, a zwłaszcza Chrystusa, jest zafałszowany, prymitywny, nie ten – i dlatego takiego Boga nie potrafimy zaakceptować, pokochać ani Mu zaufać, tylko się Go lękamy? Może chrześcijanie dają złe świadectwo? A może trapią nas różne wątpliwości i pytania: dlaczego tyle niesprawiedliwości na tym Bożym przecież świecie, skąd tyle niezawinionego cierpienia itp.
 
Ale zauważmy, że to nie Bóg jest za to odpowiedzialny, lecz człowiek, więc nie możemy naszą winą obciążać Boga. Wręcz przeciwnie, Bóg sam bierze na siebie największą odpowiedzialność i skutki naszych grzechów, solidarnie uczestniczy w naszym losie – jak dobry pasterz, który przecież mógłby się położyć wygodnie na leżaku przed szałasem i owce puścić samopas, a jednak nie, chodzi cierpliwie z nimi po największych wertepach, aby zapewnić im bezpieczeństwo i dobrą trawę.

Jezusowa oferta
 
Chrystus przyszedł po to, abyśmy mieli życie, i to w obfitości! To jest Jego oferta dla nas. Problem leży może jeszcze w tym, że nie jest to oferta jedyna: świat także podsuwa nam swoje propozycje. Często są one bardzo necące i atrakcyjne, ale biada człowiekowi, który im bezkrytycznie zaufa! Nikt jeszcze nie zawiódł się na Bogu i Jego słowie, wielu natomiast żałowało, że posłuchało obietnic świata. Komu zaufasz Ty?
 
ks. Mariusz Pohl
 
fot. Derek Thomas LAMBING
Flickr (cc) 
 
Zobacz także
ks. Edward Staniek
Przybył, by zakładać królestwo swoje na ziemi. Już na początku swej działalności spotkał się ze specjalistą od sprawowania władzy na ziemi, z księciem tego świata. Ten podał Mu trzy zasadnicze narzędzia sterowania tłumem. Chleb, bogactwo oraz sensację. Świadomie odrzucił wszystkie, choć wkrótce przekonał się, iż książe tego świata doskonale zna psychologię oddziaływania na tłumy.  
 
Dariusz Kowalczyk SJ

Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny jest najstarszym świętem maryjnym. Już w V w. w Jerozolimie pojawiło się święto Zaśnięcia i Złożenia do grobu Maryi. Ale dogmat o wniebowzięciu ze wszystkich czterech dogmatów maryjnych został ogłoszony najpóźniej, bo dopiero w 1950 r. Pius XII w bazylice watykańskiej wygłosił nieomylnie słowa: „powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej”.

 
ks. Jacek Stefański

Maryja i Józef razem dojrzewają we wzajemnej oblubieńczej miłości przy Synu Bożym. Jego obecność w ich życiu sprawia, że pozostają obrazem wspólnoty życia prowadzonej przez Niego do ostatecznego szczęścia, jakim jest wieczne przebywanie w domu naszego Ojca w niebie. Jednym z aspektów miłości w domu Najświętszej Rodziny był szacunek, jakim małżonkowie darzyli siebie nawzajem...

 

___________________