










Czy Bóg cierpi? To, że napisano na ten temat bardzo wiele, wcale nie dziwi. Trudno bowiem o donioślejsze egzystencjalnie pytanie z połączonych punktów widzenia teo- i antropologicznego. Można sobie również z łatwością wyobrazić, jak dalekosiężne będą konsekwencje udzielonej odpowiedzi i jak potężny wywrą wpływ na obraz Boga i człowieka, na kształt religijności i na kulturę.
Modlitwa jest rozmową z Bogiem. Oczywistą rzeczą jest to, że aby móc rozmawiać z Bogiem, trzeba Go wpierw spotkać. Nie można przecież rozmawiać z kimś nieobecnym. Potrzeba więc spotkać się z Bogiem, który jest obecny w naszym wnętrzu, który żyje w nas. Bóg, choć taki bliski (bliższy nam niż my sami sobie), wszechobecny, jednak wymyka się nam. Będąc niewidzialnym, staje się nieuchwytny. Stąd rodzi się trudność rozmowy z Bogiem.
___________________