logo
Środa, 16 września 2026 r.
imieniny:
Jagienki, Kamili, Roberta, Justyny – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Muzyka, kultura, sztuka

sortuj wg. data dodania | autora | tytuł
Ty się nadajesz
Patryk Lubryczyński
Tworzy wielogłosowe chóry na dobrym poziomie także z ludzi, którzy nie śpiewają profesjonalnie. Lubi mówić o uczestnikach warsztatów, że są nieoszlifowanymi diamentami. Hubert Kowalski jest kompozytorem i dyrygentem tworzącym m.in. muzykę liturgiczną. Studiował dyrygenturę chóralną w Akademii Muzycznej w Krakowie, gdzie w 2007 r. założył orkiestrę ICON złożoną ze studentów i absolwentów uczelni.
 
Ten przesłodki obrazek
Katarzyna Jarkiewicz
Dziś większym cenzorem jest prawo autorskie niż decyzje kościelnych komisji artystycznych, o ile w ogóle obecne są w diecezjach. Drukuje się więc wszystko to, na co jest zapotrzebowanie, i to, co generuje zysk. Skutkiem dyktatu pieniądza generalnie staje się regres treści i formy obrazków religijnych: spada ilość możliwych wariantów prezentacji postaci Chrystusa, Maryi i świętych, dominują reprodukcje dzieł mistrzów renesansu i baroku, nie ma nowych propozycji, bo też brakuje kościelnego mecenatu.
 
Święci malowani. Szaweł i jego koń
Monika Białkowska
Liturgiczne wspomnienie wydarzenia nawrócenia św. Pawła (25 stycznia) nie jest wprawdzie wspominane w liturgicznych źródłach rzymskich aż do IX w., za to jego ślady można znaleźć dużo wcześniej, bo już w V w. w Martyrologium Hieronima w Górnej Italii. Fakt, że Martyrologium to było łacińskim tłumaczeniem starszego przekładu syryjskiego, a ten – tłumaczeniem greckiego sprzed 400 r. świadczyć może, że korzenie obchodzenia święta nawrócenia św. Pawła sięgają pierwszych wieków Kościoła.
 
Droga Piękna. U źródeł teologii muzyki
Tomasz Samulnik OP
Piękno wyrażone w sztuce, w muzyce jest od początku stałym i nieodzownym elementem wyrazu chrześcijańskiej wiary. Człowiek poszukiwał adekwatnych środków ekspresji, aby na owej viae pulchritudinis – „drodze piękna” osobiście spotkać żywego Boga, oddać Mu chwałę oraz za pomocą stworzonego dzieła sztuki pociągnąć innych do przeżycia podobnego do­świadczenia.
 
Theotokos malowana wiarą
Agata Bobryk
Musimy odwrócić perspektywę – obraz Matki Boskiej Częstochowskiej nie pokazuje Maryi i Dzieciątka, ale Jezusa, wcielonego Boga i Jego Matkę. Legenda mówi, że pierwszy portret Maryi namalował św. Łukasz Ewangelista, kiedy słuchał opowieści Matki Bożej o Jej życiu z Jezusem. Takie pochodzenie przypisywane jest m.in. wizerunkowi Matki Bożej Śnieżnej oraz naszej Czarnej Madonnie z Jasnej Góry. To legenda, początki malarstwa maryjnego spowijają zaś ciemności, i te metaforyczne, i te dosłowne. Prawdopodobnie najstarszy zachowany obraz Maryi znajduje się na ścianie katakumb Pryscylli w Rzymie.
 
Amore, more, ore, re
Stanisław Łucarz SJ
Jak mówią słowa znanej piosenniki, „śpiewać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej”, ale każdy może, więc trzeba się odważyć. Po drugie śpiew to podwójna modlitwa, a śpiew chóru to modlitwa potrójna. Stare łacińskie przysłowie przyswojone przez chrześcijan brzmi: Christianus cognoscitur amore, more, ore, re – „Chrześcijanina poznaje się przez miłość, dobre życie, słowo i czyn”. Słowo, a więc też przez to szczególne słowo, którym jest śpiew. Dlatego warto się odważyć.   Z o. prof. Stanisławem Ziemiańskim SJ, filozofem i muzykiem, rozmawia Stanisław Łucarz SJ
 
Namalować cierpienie
Agata Bobryk
Chrystus umęczony na krzyżu – i Jego męka bez krzyża. Abstrakcja wydaje się jedynym sposobem, by mówić o świecie po Zagładzie. I o cierpieniu, którego nie da się wyrazić. Nie ma Piłata, Barabasza, rzymskich żołnierzy, Cyrenejczyka i płaczących niewiast. Nie ma Syna Bożego ani Jego krzyża. Nie ma ran, cierni oraz krwi. O męce Chrystusa przedstawionej przez amerykańskiego malarza Barnetta Newmana opowiadają tylko trzy kolory: biel, czerń i niejednorodny beż surowego płótna...
 
Johann Sebastian Bach i jego rodzina
Anna Woźniakowska
Na przełomie XVII i XVIII wieku rodzina Bachów była jak stare drzewo: głęboko zakorzeniona i szeroko rozgałęziona. Dzieje przodków Johanna Sebastiana prześledzić można do połowy XVI wieku. Wówczas to w 1561 roku w kronikach miasta Wechmar w Turyngii pojawia się nazwisko Hans Bach. Najprawdopodobniej jego syn Veit Bach, z zawodu młynarz, a z wyznania protestant, wskutek prześladowań religijnych opuścił Wechmar i osiadł na Węgrzech. Ziemia węgierska nie okazała się jednak gościnna i po latach Veit powrócił do rodzinnego miasta...
 
Przygoda z mądrością twórcy świata hobbitów
Magdalena Marchlewska
Przeczytałam w życiu bardzo dużo książek... Bywały momenty, gdy kończyłam jedną, a rozpoczynałam drugą. Były też chwile, gdy po odłożeniu książki potrzebowałam więcej czasu na tzw. powrót do rzeczywistości. Nie zdarzało mi się zbyt często sięgać po fantastykę. Słyszałam jednak o jej przedstawicielu, Johnie Ronaldzie Reuelu Tolkienie. Z czystym sumieniem muszę jednak przyznać, że dopiero po upływie lat poznałam lepiej wybitną postać brytyjskiego pisarza oraz profesora filologii klasycznej i literatury staroangielskiej na Uniwersytecie Oksfordzkim.
 
Co? Kiedy? Dlaczego? - czyli o doborze pieśni w wielkopostnej liturgii
Rafał Maciejewski
Środa Popielcowa rozpoczyna okres Wielkiego Postu. Ten szczególny czas od lat budzi kontrowersje dotyczące doboru pieśni w wielu muzycznych środowiskach. Liczni muzycy kościelni skupiają się jedynie na jednym z czynników kształtujących ten czas, a mianowicie na tematyce Męki Pańskiej, tym samym zasłaniając pozostałe idee przewodnie tych szczególnych chwil. W swoim artykule chciałbym ukazać wartość podziału okresu Wielkiego Postu i pokazać, że również w pierwszej części znajdzie się miejsce na staropolskie pieśni pasyjne.
 
 
1  
2  
3  
4  
5  
...
 
Polecamy
artykuł sponsorowany

Utrata bliskiej osoby jest doświadczeniem, na które trudno się przygotować. W jednej chwili codzienne sprawy przestają mieć znaczenie, a najważniejsze staje się pożegnanie człowieka, który przez lata był częścią naszego życia. To właśnie wtedy wielu z nas odkrywa, że pogrzeb nie jest jedynie ceremonią czy obowiązkiem do wypełnienia. Jest przede wszystkim ostatnim gestem miłości i wdzięczności.  [artykuł sponsorowany]

 
Zobacz także
abp Stanisław Gądecki
Gdy na początku dnia czynię z wiarą znak krzyża, wymawiając słowa "W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego", Bóg uświęca cały czas i przestrzeń, która otworzy się za chwilę przede mną. Wszystkie zaplanowane i nie zaplanowane – a znane tylko Jemu – wydarzenia wychylą się ku Niemu. Te słowa uświadamiają mi, że nie jestem sam z tym, co mnie czeka. Że w tym wszystkim kryje się Boża obecność i miłość. 
 

___________________