W końcu ukazał się samym Jedenastu...
Wieczna lampka to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli obecnych w katolickich świątyniach. Jej ciepłe, nieustannie płonące światło wskazuje na rzeczywistość większą niż ona sama - tajemnicę realnej obecności Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Nie jest to jedynie element dekoracyjny czy tradycyjny zwyczaj, lecz znak głęboko zakorzeniony w historii i teologii Kościoła.

Wobec wielkiej prawdy wiary, jaką jest zmartwychwstanie Chrystusa, nie można nic mówić. Trzeba uklęknąć i uwierzyć. Może dlatego tę tajemnicę wiary ojcowie nasi oprawili w tyle pięknych znaków, zwyczajów, obrzędów, aby człowiek mógł odczuć, że Jezus żyje. Przyjrzyjmy się więc jedynie niektórym naszym zwyczajom, aby przez ich zrozumienie bliższa stała się nam tajemnica o zmartwychwstaniu Pana.

Za sprawiedliwość tego świata odpowiada nie tylko Pan Bóg, ale także my. W naszej mikroskali, tam, gdzie funkcjonujemy, sprawiedliwość i niesprawiedliwość zaczynają się w domu, w szkole, w pracy. To my wiemy, kto ściągał, kto donosił, kto się podlizywał, kto tak naprawdę zrobił bałagan w pokoju, i to my tworzymy mechanizmy, w których nasze poczucie i doświadczenie sprawiedliwości są blisko lub daleko od siebie.
Z Barbarą Fedyszak-Radziejowską, socjologiem rozmawia Antoni Rachmajda OCD

Do czego potrzebne są więc Jezusowe rany? Swój wiersz o Tomaszu Zbigniew Herbert zadedykował abp. Józefowi Życińskiemu. To on w korespondencji z poetą użył potem wyrażeń „hermeneutyka ran” czy „logika ran”. W liście do Herberta Życiński pisał: „Tomasz w swym metodycznym krytycyzmie jest mi szczególnie bliski, zaś jego hermeneutyka ran przemawia do mnie chyba jeszcze mocniej niż klasyczne związki wynikania logicznego”.

Tajemnica pustego grobu Jezusa staje się ostatecznym znakiem i potwierdzeniem, że prawdziwa miłość wszystko zwycięża. Chrześcijanin to człowiek, który tak mocno i tak ufnie złączył swe życie z Chrystusem, że może w nim zmartwychwstawać Boża miłość.

Ewangelia Niedzieli Zmartwychwstania mówi wiele, nie używając wielu słów. Obok warstwy dosłownej jest tu ogromna warstwa symboliczna i duchowa – chciałoby się powiedzieć – jak na Jana Ewangelistę przystało. Możemy zadumać się nad miłością Marii do Jezusa. Miłością, która sprawia, że nie może ona rozstać się z Nim nawet po śmierci. Z samego rana zmierza do grobu i pewnie sama nie wie, co tam zastanie. Na wejście do grobu pewnie nawet nie liczyła. Chciała po prostu być blisko.

Świat zamilkł wobec śmierci. Wielka Sobota, czas od piątkowego wieczoru do świtu w niedzielę jest czasem przejmującej ciszy. Starożytna Homilia na Świętą i Wielką Sobotę chyba najdoskonalej oddaje nastrój i sens tego dnia. Ukryty sens – bo na naszej ziemskiej powierzchni sens znika. Musimy to zauważyć, bo jeśli nie, to nie zrozumiemy Wielkiej Soboty.

Ewangeliści podają, że śmierci Jezusa na krzyżu towarzyszyło wiele wydarzeń... Znaki te były widocznym znakiem śmierci nie tylko człowieka, ale również objawienia się świętości, majestatu i mocy Bożej. Potwierdzają to słowa stojącego naprzeciw Niego setnika Longinusa: "Prawdziwie, Ten był Synem Bożym" (Mt 27,54). Jednak do jednego z najmocniejszych znaków spośród tych niespodziewanych wydarzeń było to, o którym również wspominają Ewangeliści: "A oto zasłona przybytku rozdarła się na dwoje z góry na dół": (Mt 27,51; por. także Mk 15,38 oraz Łk 23,45). Wydarzenie to pozwala bardziej zgłębić sens śmierci Chrystusa na krzyżu.

W Biblii istnieje też pieśń bolesnego zdumienia, zapisana przez Izajasza (53, 2-3.5). Jest to pieśń zaskoczenia, które pyta: za co, dlaczego? Prorok tak opisał widzenie Jezusa: Nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego popatrzeć; ani wyglądu, by się nam podobał. Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, mąż boleści. On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Oto mamy tu inne oblicze Jezusa. W tej wizji zostało nam dane inne oświetlenie Jego rzeczywistości i Jego posłannictwa.

Wielki Czwartek znaczony jest dwoma ważnymi wydarzeniami: przedpołudniową Eucharystią, w czasie której dokonuje się poświęcenia olejów świętych, oraz wieczorną Mszą Świętą Wieczerzy Pańskiej.
___________________