logo
Sobota, 07 marca 2026 r.
imieniny:
Perpetuy, Felicyty, Kajetana, Pauli – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Codziennik

Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje do ciebie należy. 

Czytelnia
Jacek Poznański SJ

W naszej zabieganej, poszarpanej i powierzchownej codzienności trudno nam dojść do wyciszenia i skupienia. Nie potrafimy nieraz znaleźć czasu na odpoczynek, a co dopiero na dłuższą (np. pięciominutową) modlitwę. Jednak biografie wielu świętych pokazują, że kontemplatywny stan, a nawet mistyczne doświadczenia często były ich udziałem właśnie w tym okresie życia, gdy byli zajęci mnóstwem spraw. Przykładem może być Ignacy Loyola, a w naszych czasach Matka Teresa z Kalkuty czy Jan Paweł II.

fot. Jason Leung | Unsplash (cc)
 
Wojciech Bonowicz

Lubię mówić, że człowiek ma w sobie pewien dynamizm. I ten dynamizm nas pcha w różnych kierunkach, często zupełnie bezużytecznych. No bo tak naprawdę co nam z tego przyjdzie, że będziemy wiedzieli, czy na jakiejś planecie jest dwutlenek węgla, czy go nie ma? A jednak chcemy to wiedzieć.

 

z Michałem Hellerem rozmawia Wojciech Bonowicz

 
artykuł sponsorowany

Wybór prezentu dla osoby głęboko wierzącej to zadanie, które wymaga nie tylko dobrego smaku, ale przede wszystkim wrażliwości i zrozumienia tego, co jest dla niej ważne. Dobry prezent religijny to nie byle jaki gadżet z kościelnego sklepiku - to przemyślany podarunek, który towarzyszy człowiekowi w codziennym życiu duchowym i staje się źródłem siły, refleksji i bliskości z Bogiem.

[artykuł sponsorowany]

 
Zbigniew Formella SDB

Okres dorastania i wczesnej młodości jest bardzo podatny zarówno na wpływy zewnętrzne, jak i osobiste poszukiwanie odpowiedzi na pytania egzystencjalne (kim jestem?; co wybrać?; kogo naśla-dować? itp.). Młodym ludziom nie jest łatwo odnaleźć się w dorosłym społeczeństwie, zwłaszcza jeśli zmiany zachodzące w różnych aspektach życia w tym społeczeństwie są nieoczekiwane, wielokie-runkowe i często niejednoznaczne pod względem etycznym, aksjologicznym czy relacji międzyludz-kich, zwłaszcza tych dotyczących sfery uczuciowej.

 
ks. Paweł Siedlanowski

Młodzi powstańcy, akowcy, żołnierze armii Andersa, żołnierze gen. Maczka, rtm. Pilecki, Danuta Siedzikówna, tysiące znanych i nieznanych z nazwiska wyklętych – zamordowanych w ubeckich katowniach, zagazowanych w niemieckich obozach śmierci, zaszczutych w PRL-u – oni wszyscy nosili w sobie coś, co dzisiaj wielu ludziom wydaje się abstrakcją: miłość do Polski. 

 
Mirosław Pilśniak OP

Umiejętność rozpoznawania i nazywania emocji jest bardzo ważną częścią procesu budowania relacji w małżeństwie na każdym etapie cyklu rozwoju relacji. Bez nazywania emocji znajdziemy się w pułapce własnych nastrojów. Przekreślimy jakiś etap naszego wspólnego życia tylko dlatego, że w danym momencie czuliśmy złość. Często się zdarza, że terapia ludzi w związkach polega w sumie na znalezieniu słów do nazwania tego, co przeżywają.

 
Agnieszka Wawryniuk

Widzenie na górze Tabor poruszyło uczniów Jezusa. Zachwyt jaśniejącym chwałą Mistrzem szybko jednak przerodził się w lęk i strach, kiedy usłyszeli głos Boga Ojca. Bali się już patrzeć na przemienionego Jezusa. Podnieśli się dopiero na wyraźną Jego prośbę. Medytując nad tą sceną, warto zapytać siebie o własny stosunek do Chrystusa. Czy On nas jeszcze zachwyca? Czym nas pociąga ku sobie? Dlaczego chcemy za Nim podążać? 

 
Małgorzata Szewczyk

Post, modlitwa i jałmużna – faryzeusze nie tylko przestrzegali tych praktyk, ale i skrupulatnie je realizowali. Traktowali je jednak jako cel sam w sobie, a nie jako środek do jego osiągnięcia. Zwiesić głowę jak sitowie, przywdziać na siebie jutę, głowę posypać popiołem i przez czterdzieści dni nie wziąć niczego innego do ust nad suchy chleb i wodę. Czy na tym ma polegać sedno postu?

 
Aleksandra Wojtyna

Smutek, o którym za chwilę przeczytacie, nie ma nic wspólnego z rozpaczą, nie jest depresją ani załamaniem, choć spowodowany jest ciężkimi, często tragicznymi przeżyciami. Najpierw trzeba wyjść od tego, kogo Pan Jezus nazywa błogosławionymi z powodu smutku i zaraz potem składa obietnicę, że ci będą pocieszeni. Bynajmniej nie chodzi tu o smutasów i malkontentów wiecznie niezadowolonych i narzekających, a tak naprawdę niewiele robiących, by poprawić to, przez co są smutni. Taki smutek niszczy człowieka od wewnątrz, bo odbiera nadzieję i zajmuje smutnego tylko nim samym.

 
Marek Kruszyński SJ

Ignacy często egzaminował swoje serce i myśli, by nie zboczyć z  właściwego kursu. Jedna z reguł, jakie stosował, była następująca: „Powinniśmy bardzo zwracać uwagę na przebieg myśli. Jeżeli ich początek, środek i koniec jest całkowicie dobry, zmierzający do tego, co jest w pełni dobre, jest to znak dobrego anioła. Ale jeśli przebieg myśli, które nam poddaje, prowadzi ostatecznie do jakiejś rzeczy złej, (…) [myśl taka] pochodzi od złego ducha (…)” (Ćwiczenia duchowe, 333).

 
 
Dobra lektura
Odnaleźć Boga w sobie
Głównym celem książki jest przybliżenie czytelnikowi Jezusa jako Istoty człowieczej, a zarazem Syna Bożego. Obecnie większości ludzi nie wystarczają suche formuły teologiczne – chcą być jak najbardziej świadomi swej wiary. Autor stara się swą pracą tę świadomość pogłębić i uzasadnić. Proponuje nowe spojrzenie na wiele zdarzeń Biblijnych Nowego Testamentu, zgodnie ze współczesną wiedzą przyrodniczą i teologiczną.
 
Polecamy
 

MP3

 
 

___________________