logo
Poniedziałek, 04 maja 2015 r.
imieniny:
Floriana, Michała, Moniki – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justin
Wspólne zamieszkanie przed ślubem
materiał własny
 


Wspólne zamieszkanie przed ślubem

Czy jest grzechem, gdy chłopak i dziewczyna przed ślubem postanawiają mieszkać razem, nawet jeśli rezygnują ze współżycia fizycznego?

Mimo najlepszych intencji i postanowień narzeczeni igrają z ogniem. Kto zna naturę ludzką i jest realistą, będzie się wystrzegał wspólnego zamieszkania. Może ono stać się najbliższą okazją do grzechów ciężkich. W społeczeństwie amerykańskim życie w czystości przed małżeństwem nastręcza tak wiele trudności, że byłoby naiwnością narażać się na jeszcze większe niebezpieczeństwo. Ponadto, młodzi nie są samotną wyspą. Ich postępowanie może stać się źródłem zgorszenia wśród społeczności, w której żyją.

Ważniejszą sprawą jest najpełniejsze przygotowanie do małżeństwa, aniżeli zastanawianie się, co "jeszcze" dozwolone jest przed małżeństwem. W naszym społeczeństwie młodzi ludzie przygotowują się do zawodu poprzez wieloletnie studia. Prawie nic jednak nie robi się w tym kierunku, aby podołać tak skomplikowanemu przedsięwzięciu, jakim jest miłość i małżeństwo. Stąd byłoby bardzo pożądane uczestnictwo w jakimś kursie przedmałżeńskim. Wiele zagadnień nie wyjaśnionych jeszcze, mimo akcji uświadamiających, dało by się rozstrzygnąć w rozmowie z duchownym, psychologiem lub lekarzem. W poradnictwie małżeńskim stwierdza się coraz częściej, że wiele ludzi zawiera małżeństwo zbyt pochopnie, ponieważ nie chcą już dłużej czekać albo ponieważ dziecko jest już w drodze.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
Fr. Justin
Tradycja nakazuje, aby w w uroczystość Trzech Króli chrześcijanie znaczyli swoje drzwi początkowymi literami trzech mędrców. Jaki sens posiada ta tradycja?
 
Mieczysław Guzewicz
Jednym z najpoważniejszych problemów bardzo komplikującym życie duchowe, ale też znacznie utrudniającym funkcjonowanie w wielu innych sferach jest stan niewybaczenia. My, małżonkowie, wiemy doskonale, jak trudno sobie z tym radzić w związku. Ale jakie są granice kompromisu i narażania się na krzywdę?
 
Agnieszka Myszewska
Gdy kochamy, doświadczamy cierpienia, bo nieprawość jest naszym domem, przyzwyczailiśmy się do niej. A miłość chce nas poprowadzić dalej. Przeprowadza nas przez ogień. Bo w ogniu doświadcza się złoto, a ludzi miłych Bogu - w piecu utrapienia (Syr 3,5). Nie dlatego, że cierpienie ma taką moc uszlachetniania, jakiej nie posiada nic innego na świecie. Ale dlatego, że im bardziej zbliżamy się do Tego, który jest miłością, tym bardziej oczyszczamy się ze wszystkiego, co miłością nie jest.
 
 ___________________
 

reklama