logo
Czwartek, 26 kwietnia 2018 r.
imieniny:
Marii, Marzeny, Ryszarda, Aldy, Marcelina – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justin
Wspólne zamieszkanie przed ślubem
materiał własny
 


Wspólne zamieszkanie przed ślubem

Czy jest grzechem, gdy chłopak i dziewczyna przed ślubem postanawiają mieszkać razem, nawet jeśli rezygnują ze współżycia fizycznego?

Mimo najlepszych intencji i postanowień narzeczeni igrają z ogniem. Kto zna naturę ludzką i jest realistą, będzie się wystrzegał wspólnego zamieszkania. Może ono stać się najbliższą okazją do grzechów ciężkich. W społeczeństwie amerykańskim życie w czystości przed małżeństwem nastręcza tak wiele trudności, że byłoby naiwnością narażać się na jeszcze większe niebezpieczeństwo. Ponadto, młodzi nie są samotną wyspą. Ich postępowanie może stać się źródłem zgorszenia wśród społeczności, w której żyją.

Ważniejszą sprawą jest najpełniejsze przygotowanie do małżeństwa, aniżeli zastanawianie się, co "jeszcze" dozwolone jest przed małżeństwem. W naszym społeczeństwie młodzi ludzie przygotowują się do zawodu poprzez wieloletnie studia. Prawie nic jednak nie robi się w tym kierunku, aby podołać tak skomplikowanemu przedsięwzięciu, jakim jest miłość i małżeństwo. Stąd byłoby bardzo pożądane uczestnictwo w jakimś kursie przedmałżeńskim. Wiele zagadnień nie wyjaśnionych jeszcze, mimo akcji uświadamiających, dało by się rozstrzygnąć w rozmowie z duchownym, psychologiem lub lekarzem. W poradnictwie małżeńskim stwierdza się coraz częściej, że wiele ludzi zawiera małżeństwo zbyt pochopnie, ponieważ nie chcą już dłużej czekać albo ponieważ dziecko jest już w drodze.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
ks. Mieczysław Maliński
Wielu ludzi twierdzi, że po śmierci bliskiej osoby mają oni wrażenie, nie tylko we śnie, ale również na jawie, kontaktu, widzenia, dotknięcia zmarłego. Czy takim ludziom należy mówić, że jest to przywidzenie, zbieg okoliczności, czy też rzeczywiście istnieje taka możliwość?...
 
Fr. Justin
Narzeczony namawia mnie, byśmy żyli bez ślubu kościelnego. Jestem katoliczką praktykującą i boję się, że taki dziki związek mógłby być oparty wyłącznie na egoizmie i zmysłach. Gdy się znudzi, wystarczy, że małżonek dmuchnie w ten związek jak w bańkę mydlaną i się rozpryśnie.
 
o. Robert Wawrzeniecki OMI
Gdy słyszymy słowo „moralność’, to często mamy skojarzenia z tym, co krępuje i ogranicza człowieka. Tymczasem Jezus, a za Nim Kościół mówi nam o moralności, która jest drogą praktycznego zastosowania wskazań Ewangelii i Przykazań Bożych. Moralność nie jest związana z niewolniczym podporządkowaniem się tym wskazaniom. Chodzi tu o wybór dokonany w pełnej wolności, którą daje Jezus. To wybór tego, co dobre, a unikanie rzeczy i spraw złych. Wybór, przed którym staje każdego dnia...
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama