logo
Piątek, 27 marca 2015 r.
imieniny:
Ernesta, Jana, Marka, Lidii, Ruperta – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justin
Wspólne zamieszkanie przed ślubem
materiał własny
 


Wspólne zamieszkanie przed ślubem

Czy jest grzechem, gdy chłopak i dziewczyna przed ślubem postanawiają mieszkać razem, nawet jeśli rezygnują ze współżycia fizycznego?

Mimo najlepszych intencji i postanowień narzeczeni igrają z ogniem. Kto zna naturę ludzką i jest realistą, będzie się wystrzegał wspólnego zamieszkania. Może ono stać się najbliższą okazją do grzechów ciężkich. W społeczeństwie amerykańskim życie w czystości przed małżeństwem nastręcza tak wiele trudności, że byłoby naiwnością narażać się na jeszcze większe niebezpieczeństwo. Ponadto, młodzi nie są samotną wyspą. Ich postępowanie może stać się źródłem zgorszenia wśród społeczności, w której żyją.

Ważniejszą sprawą jest najpełniejsze przygotowanie do małżeństwa, aniżeli zastanawianie się, co "jeszcze" dozwolone jest przed małżeństwem. W naszym społeczeństwie młodzi ludzie przygotowują się do zawodu poprzez wieloletnie studia. Prawie nic jednak nie robi się w tym kierunku, aby podołać tak skomplikowanemu przedsięwzięciu, jakim jest miłość i małżeństwo. Stąd byłoby bardzo pożądane uczestnictwo w jakimś kursie przedmałżeńskim. Wiele zagadnień nie wyjaśnionych jeszcze, mimo akcji uświadamiających, dało by się rozstrzygnąć w rozmowie z duchownym, psychologiem lub lekarzem. W poradnictwie małżeńskim stwierdza się coraz częściej, że wiele ludzi zawiera małżeństwo zbyt pochopnie, ponieważ nie chcą już dłużej czekać albo ponieważ dziecko jest już w drodze.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
Dlaczego Jezus powiedział z krzyw do swojej Matki: "Niewiasto, oto syn Twój", a nie: "Matko"? (J 19, 26). Luteranie i inni upierają się, że Jezus nie uważał swej Matki za świętą, gdyż i za Nią musiał cierpieć, podobnie jak za nas, grzeszników.
 
ks. Marek Dziewiecki
Rolą rodziców jest wyjaśnianie, że miłość do Boga i do bliźniego oznacza pełnię rozwoju człowieka i prowadzi do trwałej radości. Równie ważnym zadaniem rodziców jest pomaganie synom i córkom, by stawali się zdolni do podjęcia decyzji na całe życie, a nie tylko do krótkoterminowych zobowiązań, opartych na chwilowym zapale czy na zauroczeniu emocjonalnym. 
 
Ks. Aleksander Radecki
Małgorzata. Miała wtedy 20 lat. Zawieziono ją do szpitala z ostrym zapaleniem wyrostka robaczkowego. Zwijała się z bólu. Była to jednak piłkarska środa i właśnie trwał mecz - pewnie o losy całego świata! Chirurg wyjrzał przez okienko dyżurki, zobaczył na wózku pacjentkę i orzekł, że 90 minut poczeka na tym korytarzu...
 
 

reklama