logo
Poniedziałek, 01 września 2014 r.
imieniny:
Bronisławy, Belindy, Bronisza, Idziego – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justin
Wspólne zamieszkanie przed ślubem
materiał własny
 


Wspólne zamieszkanie przed ślubem

Czy jest grzechem, gdy chłopak i dziewczyna przed ślubem postanawiają mieszkać razem, nawet jeśli rezygnują ze współżycia fizycznego?

Mimo najlepszych intencji i postanowień narzeczeni igrają z ogniem. Kto zna naturę ludzką i jest realistą, będzie się wystrzegał wspólnego zamieszkania. Może ono stać się najbliższą okazją do grzechów ciężkich. W społeczeństwie amerykańskim życie w czystości przed małżeństwem nastręcza tak wiele trudności, że byłoby naiwnością narażać się na jeszcze większe niebezpieczeństwo. Ponadto, młodzi nie są samotną wyspą. Ich postępowanie może stać się źródłem zgorszenia wśród społeczności, w której żyją.

Ważniejszą sprawą jest najpełniejsze przygotowanie do małżeństwa, aniżeli zastanawianie się, co "jeszcze" dozwolone jest przed małżeństwem. W naszym społeczeństwie młodzi ludzie przygotowują się do zawodu poprzez wieloletnie studia. Prawie nic jednak nie robi się w tym kierunku, aby podołać tak skomplikowanemu przedsięwzięciu, jakim jest miłość i małżeństwo. Stąd byłoby bardzo pożądane uczestnictwo w jakimś kursie przedmałżeńskim. Wiele zagadnień nie wyjaśnionych jeszcze, mimo akcji uświadamiających, dało by się rozstrzygnąć w rozmowie z duchownym, psychologiem lub lekarzem. W poradnictwie małżeńskim stwierdza się coraz częściej, że wiele ludzi zawiera małżeństwo zbyt pochopnie, ponieważ nie chcą już dłużej czekać albo ponieważ dziecko jest już w drodze.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
Fr. Justin
Niedawno czytałem tekst, w którym autor zacytował dekret Soboru z Florencji z r. 1439 o ty,. że przynależność do Kościoła katolickiego jest absolutnie konieczna do zbawienia. Jednocześnie zauważył, że Kościół, nie "odrzucając" wcale tego dekretu soborowego, doszedł do przekonania, że "każda osoba może się zbawić, która prawdziwie żyje zgodnie ze swoim sumieniem". Świetnie, ale co z autorytetem nauki tego ekumenicznego Soboru? Jeśli jest ona tak daleko od celu, czy katolicy mogą wyraźnie odrzucić taką naukę?
 
Elżbieta Tąta
Wszystko się popsuło przez jeden mały szczegół, a nikt nic nie powiedział, a nikt nie uprzedził... Ciąża - najdoskonalszy cud istnienia, a jednocześnie najgłębszy mur, który dzieli. Zaczęły się wyrzuty, cisza spadająca gromem i raniąca bardziej niż słowa. Nagle trzeba było podjąć decyzję, której wcale podjąć się nie chciało. Ślub... i tak powstała rodzina, która powinna raczej nazywać się "wyrzutem sumienia"...
 
Fr. Justin
Wielu sprowadza katolickie zasady etyki narzeczeńskiej do zakazu fizycznego współżycia. Czy to jest nauka Kościoła?
 


reklama