logo
Piątek, 19 kwietnia 2024 r.
imieniny:
Alfa, Leonii, Tytusa, Elfega, Tymona, Adolfa – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Święta Urszula Ledóchowska
Medytacje biblijne
Wyd Marianow
 


Święta Urszula Ledóchowska
Medytacje biblijne

Wybór: Małgorzata Krupecka
ISBN 83-7119-482-X


 

Fragmenty z tej książki posłużyły w naszym serwisie jako rozważania rekolekcyjne na Wielki Post 2005 r.

Wstęp

Prezentowane tu rozważania ewangeliczne to w gruncie rzeczy zbiór bardzo osobistych modlitw, przeradzających się też chwilami w rachunek sumienia.
Wybór adresowany jest do osób niezadowalających się przeciętnością, lecz - z tęsknoty do większego szczęścia - spragnionych życia duchowego, gotowych podjąć trud rozwoju wewnętrznego. Dla ludzi, którzy - mówiąc językiem św. Urszuli - pragną życia duszy, których serce tęskni do wyżyn.
Takim osobom św. Urszula ukazuje drogę do szczytów. Dążeniem całego życia - pisze w jednej z medytacji - nie powinno być upiększenie sobie tego krótkiego pobytu tu, na ziemi, ale wznoszenie się na szczyty. Metaforyka związana z przestrzenią uporządkowaną pionowo, w kierunku wertykalnym, wyjątkowo dobrze nadaje się do obrazowania mistycznych relacji między człowiekiem a Bogiem: Wyżej, duszo moja, ku Bogu wznoś wzrok swój i ręce, i serce... Wyżej - odetchnij swobodnie w krainie wiecznej miłości.

Droga do szczytów to po prostu droga do świętości. Szukając mistrzów życia duchowego, nie bez przyczyny zwracamy się ku świętym... Wiemy, że nie tyle czy nie tylko brak czasu - choć najczęściej przywoływany jako przyczyna - przeszkadza dziś wielu osobom w rozpoczęciu życia modlitwy. Problemem może jeszcze istotniejszym jest brak narzędzi, brak umiejętności modlitwy. A święci to potrafili...

Książka ta daje możliwość wspólnego ze św. Urszulą czytania i rozważania Ewangelii. Teksty zaczerpnięte zostały z 384 rozmyślań do perykop ewangelicznych na każdy dzień roku liturgicznego, napisanych pierwotnie dla duchowych córek Świętej - sióstr urszulanek Serca Jezusa Konającego, zwanych popularnie urszulankami szarymi. Kanonizacja św. Urszuli przyczyniła się do tego, że jej teksty - jako wypróbowana droga do świętości - stały się teraz własnością i skarbem całego Kościoła.

Czyż obcując z tymi modlitewnymi rozważaniami nie ma się wrażenia wydobywania ze skarbca Kościoła rzeczy starych, a zarazem nowych? Św. Urszula prowadzi nas szlakiem sprawdzonym przez nią, a także przez tylu innych ludzi ducha, kanonizowanych przez Kościół lub nie. Wprowadza nas na drogę do intymnej bliskości z Jezusem. Jest to droga szczęścia, bowiem: Nie ma nic cudowniejszego jak trzymać się blisko Jezusa! Mieć Jezusa - to mieć niebo na ziemi, to móc w całej szczerości mówić: Jezu, Przyjacielu mej duszy...

Dokąd prowadzi ta droga? Cudowna postaci Chrystusa, muszę usilną pracą jakby odtworzyć dla siebie Twój obraz - pisze Święta. Chodzi o to, aby Jezusa mieć zawsze przed oczyma, dojść do tego ścisłego złączenia z Jezusem, które jest też oglądaniem Pana.
O to oglądanie Pana już tu, na ziemi, chcę walczyć aż do śmierci. Jest to bowiem praca całego życia. Św. Urszula była kobietą o głębokiej duchowości, a jednocześnie osobą mocno zanurzoną w codzienność... Wiedziała z doświadczenia, że: w życiu tak zajętym jak nasze, nie tak łatwo trwać w obecności Bożej. Do tego potrzeba z jednej strony wyłącznej łaski Bożej, a z drugiej - usilnej pracy, współpracy z łaską.
W zamieszczonych tu tekstach św. Urszula mówi o wierze, dzieli się własnym doświadczeniem modlitwy, tęskni za doskonałym złączeniem swej woli z wolą Bożą, uczy żalu za grzechy, mądrego umartwienia, pisze o ufności i świętej nadziei, będącej podstawą pokoju duszy, bez którego nie ma pracy wewnętrznej. Zachęca do zakochania się w Sercu Jezusa.

Ewangelia jest dla niej szkołą życia, gdyż wpatrując się w Jezusa i Maryję, nie można nie zacząć ich naśladować. Dlatego Święta tak bardzo pragnie życie swoje i innych kształtować na Ewangelii. Nie szczędzi praktycznych rad...
Tematem często tu powracającym jest, jak się okazuje, pokora. Dlaczego pokora? Pokorę właśnie św. Urszula zaleca jako fundament życia duchowego, fundament pracy wewnętrznej, pracy nad sobą, podstawę wszelkich innych cnót - postaw ucznia Jezusa.

Bazując na doświadczeniu własnym oraz wielu osób, których rozwojowi duchowemu towarzyszyła - młodych i starszych, sióstr, wychowanek - pokazuje, jak pokora pozwala rozpoznać działanie Boże w naszej duszy, jak pozwala uwolnić się od siebie i zatopić się w chwale Bożej...
Dla św. Urszuli pokora to z jednej strony - uznanie swej zależności od Boga, radosna zgoda na to, że wszystkie moje źródła są w Tobie, a zarazem wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia. Pokora pozwala więc widzieć świat i siebie we właściwych proporcjach w stosunku do Boga. Pokora to rozum oświecony światłem Bożym. A z drugiej strony - to świadomie przyjęta postawa swego rodzaju bezbronności, decyzja niestosowania przemocy. Człowiek pokorny nie jest obwarowany murem obronnym agresji.

Pokora rodzi radość w Panu, a ta radość, nazywana też pogodą ducha lub świętym weselem w Bogu - to cnota, to pokuta, to najlepsze apostolstwo.
Pokora jest też gwarancją skuteczności modlitwy: Modlitwa pokornych niebiosa przebija. Pokora pozwala całkowicie rzucić się w przepaść miłości Bożej i tam utonąć jak kropla wody w oceanie bezbrzeżnym.
Za miłość płaci się miłością. Czy kocham tak, jak Jezus chce, bym Go kochała? - pyta św. Urszula. Naszą miłość do Jezusa okazujemy czynem miłości, usłużności, dobroci dla bliźnich..., by Jezusowi było dobrze i by innym było ze mną bardzo dobrze.

Być dobrym - to żyć dla szczęścia innych, a to najlepiej uskuteczniamy wesołą uprzejmością.
Święta Autorka dotyka tylu tematów związanych z życiem duchowym, że książka ta staje się swego rodzaju podręcznikiem. By ułatwić lekturę i rozważanie, teksty zebrane zostały w dwudziestu rozdziałach według układu tajemnic różańca, będących syntezą życia Jezusa i Jego Matki, a także syntezą naszego życia. Różaniec jest modlitwą, która formuje umysł, serce i wolę człowieka. Dlatego - pisze św. Urszula - życie moje ma być różańcem wcielonym w czyn.

A skoro Chrystus we mnie, a ja w Nim, to: Bierzcie i jedzcie. Jedzcie me siły, bo one są do waszej dyspozycji, chcę wam służyć nimi. Bierzcie i jedzcie moje zdolności, moją umiejętność, jeśli wam nią mogę być użyteczna. Bierzcie i jedzcie me serce, niech swą miłością rozgrzewa i rozjaśnia życie wasze. Bierzcie i jedzcie mój czas, niech on będzie do waszej dyspozycji. Weźcie mnie, choćby to było dla mnie ciężkie, jam wasza, tak jak Jezus-Hostia jest mój.
To są właśnie te szczyty...

Przełożona Generalna Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego

***

Spis treści

Wstęp - s. Jolanta Olech
I. Zwiastowanie Maryi, że zostanie  Matką Zbawiciela
II. Nawiedzenie Elżbiety przez Maryję
III. Narodzenie Jezusa
IV. Ofiarowanie Jezusa w świątyni
V. Odnalezienie młodego Jezusa w świątyni
VI. Chrzest Jezusa w Jordanie
VII. Cud na weselu w Kanie  Galilejskiej
VIII. Jezus głosi dobrą nowinę  o królestwie Bożym i wzywa do  nawrócenia
IX. Przemienienie Jezusa
X. Ostatnia Wieczerza i ustanowienie  Eucharystii
XI. Modlitwa Jezusa w Ogrodzie  Oliwnym
XII. Jezus zdradzony, wyśmiany  i ubiczowany
XIII. Jezus ukoronowany koroną  cierniową
XIV. Droga krzyżowa
XV. Śmierć Jezusa na krzyżu
XVI. Zmartwychwstanie Jezusa
XVII. Wniebowstąpienie Jezusa
XVIII. Zesłanie Ducha Świętego
XIX. Wniebowzięcie Matki Najświętszej
XX. Ukoronowanie Maryi na Królową  nieba i ziemi
Indeks tekstów biblijnych

 
Zobacz także
ks. Marek Wójtowicz SJ
W liście apostolskim Jana Pawła II Salvifici doloris z 1984 r. jest rozdział zatytułowany Ewangelia cierpienia, w którym czytamy: Człowiek nie odnajduje sensu swego cierpienia na swoim ludzkim poziomie, ale na poziomie cierpienia Chrystusa. Równocześnie jednak z tego Chrystusowego poziomu ów zbawczy sens cierpienia „zstępuje na poziom człowieka” i staje się poniekąd wyrazem jego własnej odpowiedzi. 
 
Dariusz Piórkowski SJ

Człowiek, który w dzisiejszej Ewangelii przychodzi do Jezusa, jest bardzo szczery. Szuka Boga z usilnością. Nurtuje go pytanie o życie wieczne, czyli o obecność Boga teraz i po śmierci. I zależy mu nie tyle na wiedzy o nim, co na jego osiągnięciu. Możemy na początku się spytać, ilu z nas trapi się w codzienności tego typu problemami. 

 
ks. Mariusz Rosik
Pawłową naukę o małżeństwie w różnych kierunkach rozwijali wczesnochrześcijańscy pisarze. Jedni widzieli w nim piękny i pobłogosławiony przez Boga związek, inni raczej skuteczną ochronę przed nieokiełznaną namiętnością ludzką, a jeszcze inni dopatrywali się w małżeńskiej harmonii obrazu przyszłego życia. Bogactwo tych spojrzeń ze zrozumiałych względów musimy tu ograniczyć. Zatrzymamy się na trzech: Tertuliana, św. Jana Chryzostoma i św. Augustyna. 
 

___________________

 reklama
Działanie dobrych i złych duchów
Działanie dobrych i złych duchów
Krzysztof Wons SDS